Maciej Skorża na trybunach Radomiaka. Czy wróci do Ekstraklasy?
Maciej Skorża, były trener Urawa Red Diamonds, został zauważony na trybunach stadionu Radomiaka Radom podczas meczu z Górnikiem Zabrze. Pojawiły się spekulacje o jego powrocie do polskiej Ekstraklasy, jednak Mateusz Borek z Kanału Sportowego szybko zdementował te plotki, wskazując, że szkoleniowiec był tam wyłącznie prywatnie, kibicując swojemu ulubionemu klubowi z rodzinnych stron.
Maciej Skorża, były trener japońskiego klubu Urawa Red Diamonds, pojawił się na trybunach stadionu Radomiaka Radom podczas spotkania z Górnikiem Zabrze. To wywołało falę spekulacji o możliwym powrocie do polskiej Ekstraklasy, jednak rzeczywistość jest nieco inna.
Skorża, który w Japonii spędził łącznie niemal trzy lata, mając na koncie triumf w azjatyckiej Lidze Mistrzów, obecnie nie jest związany z żadnym klubem. Jego ostatnia przygoda z Urawą zakończyła się w kwietniu 2026 roku. W miniony weekend 54-latek postanowił jednak odwiedzić Radom, miasto, z którego pochodzi i które darzy sympatią.
Mateusz Borek z Kanału Sportowego rozwiał szybko wszelkie wątpliwości dotyczące ewentualnego angażu Skorży w Ekstraklasie. Według niego, trener jest kandydatem na stanowiska w dużych polskich klubach, takich jak Lech, Legia, Widzew czy Górnik, jednak obecnie te miejsca są zajęte. Kontrakt Nielsa Fredriksena z Lechem został przedłużony, w Legii rządzi Marek Papszun, a Vuković radzi sobie w Widzewie. W Górniku z kolei Gasparik ma pełne wsparcie zarządu.
Borek zaznaczył, że wizyta Skorży miała charakter prywatny — trener był na wakacjach i postanowił wpaść na mecz swojego ulubionego klubu, ograniczając się do kibicowania i obserwowania. Zna ludzi związanych z Radomiakiem, a jego obecność nie oznacza powrotu do pracy w polskiej lidze.
Tak więc, choć obecność Skorży na trybunach Radomiaka mogła rozbudzić nadzieje fanów, to jednak na tę chwilę nie ma podstaw, by mówić o jego rychłym powrocie do Ekstraklasy.