Widzew Łódź wygrywa z Jagiellonią – relacja z meczu Ekstraklasy – StolicaSportu.pl

Hit dla Widzewa. Dwa gole w trzy minuty

Aleksandar Vuković
Domyślna grafika
Maro
9 sierpnia 2026 22:19
3 minuty czytania

Od początku meczu w Łodzi nie brakowało twardej walki, ale pierwsze poważniejsze okazje miała Jagiellonia. Bramkarz Widzewa Dawid Drągowski szybko dał się poznać jako pewny punkt defensywy, a dopiero skuteczne akcje po przerwie pozwoliły gospodarzom zgarnąć pierwszy w sezonie komplet punktów. Widzew wygrał z Jagiellonią 2:0, zdobywając gole tuż po wyjściu z szatni.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Widzew Łódź rozkręcił się w końcu w tym sezonie Ekstraklasy. Gospodarze długo szukali sposobu na defensywę Jagiellonii, jednak to właśnie solidność bloków obronnych obu drużyn była widoczna od pierwszych minut. Pierwszą groźną sytuację miał Kajetan Szmyt, który uderzył nieznacznie obok słupka, a chwilę później i tak arbiter uznał, że skrzydłowy faulował Marcela Krajewskiego.

Bramkarz Dawid Drągowski miał ręce pełne roboty. W 15. minucie najpierw zatrzymał Imaza, za chwilę bardzo pewnie odbił piłkę po strzale Szmyta. Z kolei zawodnicy Aleksandara Vukovicia nie odpuszczali w pressingach, co czasem kończyło się żółtymi kartkami – już w pierwszej połowie napomnienia otrzymali Mariusz Fornalczyk i Emil Kornvig.

Gra nieco uspokoiła się około pół godziny od pierwszego gwizdka – Yuki Kobayashi nie zdołał oddać celnego strzału głową, a w następnej akcji Vital skutecznie zablokował Świderskiego. Tuż przed przerwą Drągowski kolejny raz zatrzymał próbę Szmyta, a do przerwy bez bramek.

Trenerzy zdecydowali się na zmiany od startu drugiej połowy. Kobayashiego i Agbonifo zastąpili kolejno Apostolos Konstantopoulos i Rodrigo Conceicao. Gdy wydawało się, że obraz gry nie ulegnie zmianie – w 52. minucie padł gol. Bergier wykorzystał świetną dośrodkowanie Garcii z rzutu rożnego i głową pokonał bramkarza rywali. Biała część stadionu ledwo ochłonęła, a już w kolejnej akcji Alvarez mocno przymierzył lewą nogą, podwyższając wynik na 2:0 – i ponownie to Garcia zapisał asystę.

Jagiellonia błyskawicznie próbowała odpowiedzieć – trener Adrian Siemieniec wprowadził na murawę Preleca i Lozano. Goście ruszyli do odrabiania strat, ale Widzew regularnie wytrącał im atuty. W 73. minucie Bergier ręką zablokował strzał Lozano, jednak sędzia nie dopatrzył się podstaw do podyktowania karnego.

W końcówce doszło do groźnego zderzenia głowami – Wiśniewski był opatrywany przez sztab medyczny i mimo chęci pozostania na murawie zastąpił go Mateusz Żyro. Emocje nie opuszczały Łodzi aż do ostatnich sekund. Dawid Świderski mocno uderzył obok słupka, a potem Nik Prelec przegrał starcie sam na sam z Drągowskim. Tuż przed ostatnim gwizdkiem Prelec miał jeszcze pecha – piłka po jego strzale trafiła w poprzeczkę.

Ostatecznie łodzianie zwyciężyli 2:0 i po trzech kolejkach mają pięć punktów na koncie. Jagiellonia z sześcioma oczkami skupia się już na rywalizacji z Rangersami w rewanżu trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy, pierwszy mecz wygrała 2:1.

Jagiellonia Białystok - Widzew Łódź 0:2 (0:0)
0:1 Sebastian Bergier 52
0:2 Fran Alvarez 54

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie