Paul Pogba odrzucił kuszącą ofertę Neymara
Paul Pogba rozważał sensacyjne przejście do brazylijskiego Santosu, po tym jak osobiście z transferem zabiegał Neymar. Francuz, świeżo po przerwie spowodowanej zawieszeniem, wybrał jednak spokojniejszą opcję — powrót do Ligue 1. Ta nieoczekiwana propozycja mogła wywrócić jego karierę do góry nogami, ale ostatecznie Pogba postawił na stabilność. Klub z Brazylii, który walczy obecnie o utrzymanie, już snuje dalsze plany przyciągnięcia wielkich gwiazd w kolejnych latach.
Paul Pogba wrócił właśnie do poważnego grania w barwach AS Monaco. Po ponad dwuletniej przerwie spowodowanej zawieszeniem, pomocnik znowu pojawił się na murawie Ligue 1. A jednak, jak ustaliło ESPN, niewiele brakowało, a jego wielki powrót odbyłby się… na boiskach Brazylii.
Transfer głęboko sensacyjny! Neymar sam kontaktował się z Pogbą, namawiając go na wspólną grę w brazylijskim Santosie. Ich relacje od lat były ciepłe i nie raz przymierzano ich do gry w jednym klubie. Tym razem to miało być naprawdę bliskie realizacji — Neymar zadzwonił, wprost zaprosił do „pisania nowego rozdziału” ich znajomości na południowej półkuli.
Jak podaje ESPN, Pogba miał do wyboru: stabilny powrót do francuskiej piłki albo wejście w ryzykowny, choć ekscytujący, brazylijski projekt. Ostatecznie postawił na odbudowę w znanym otoczeniu — Ligue 1 daje mu solidniejsze fundamenty, sportową pewność siebie i bliskość najbliższych. Santos natomiast, chociaż kusił wizją duetu Pogba-Neymar, od miesięcy walczy o utrzymanie. Klub nie mógł zagwarantować mu żadnej dłuższej perspektywy sportowej.
W samym Santosie jednak, plany ściągnięcia Pogby nie zostały na dobre skreślone. Klub myśli o widowiskowej odbudowie do 2026 roku. Na celowniku mają m.in. Gabigola, a temat Pogby może wrócić, jeśli sytuacja sportowa się poprawi.
W każdym razie sprawa transferu Francuza do Brazylii nie jest jeszcze zupełnie zamknięta. Jeśli spece od transferów w Santosie dogadają wszystkie szczegóły i zapewnią topowe warunki — historia może nabrać znów rumieńców i wrócić na pierwsze strony gazet.