Szymon Marciniak goni rekord w Lidze Mistrzów
Szymon Marciniak śrubuje liczbę meczów prowadzonych w Lidze Mistrzów UEFA i jest tuż za historycznym liderem. Polski arbiter właśnie poprowadził 59. spotkanie tych prestiżowych rozgrywek i wyprzedza go już tylko Felix Brych. Do rekordu Niemca brakuje mu dziesięciu występów, ale wszystko wskazuje na to, że kwestia pobicia tego osiągnięcia jest wyłącznie kwestią czasu.
Debiutując w elitarnych klubowych rozgrywkach w sezonie 2014/2015, Marciniak już ponad dekadę utrzymuje się w ścisłej światowej czołówce arbitrów. 44-latek nie tylko stanowi najlepszą markę polskiego sędziowania, ale został także doceniony na arenie międzynarodowej – to właśnie jemu powierzono finały Mistrzostw Świata, Ligi Mistrzów, Superpucharu UEFA czy Klubowych Mistrzostw Świata.
Wtorkowe spotkanie z udziałem Napoli było dla Marciniaka jego 59. występem w Lidze Mistrzów. Według informacji przekazanych przez Przegląd Sportowy Onet, taki wynik daje mu drugą pozycję w historii tych rozgrywek.
Liderem wciąż pozostaje Felix Brych, emerytowany niemiecki arbiter, który poprowadził 69 meczów. Jednak tempo, z jakim UEFA angażuje Polaka do kolejnych starć w Europie, sugeruje, że pobicie niemieckiego rekordu to raczej tylko kwestia najbliższych sezonów.
Kto jeszcze wśród rekordzistów?
Wspólnie z Marciniakiem na drugim miejscu plasuje się Bjorn Kuipers, który również ma na swoim koncie 59 spotkań w Champions League. Tuż za nimi znajdują się Kim Milton Nielsen oraz Clement Turpin, każdy z wynikiem 57 meczów. W tej stawce jednak tylko Marciniak i Turpin wciąż aktywnie działają przy linii bocznej elity europejskiej.
Najlepsza piątka sędziów z największą liczbą meczów w Lidze Mistrzów prezentuje się następująco:
- Felix Brych – 69 spotkań
- Szymon Marciniak – 59 spotkań
- Bjorn Kuipers – 59 spotkań
- Kim Milton Nielsen – 57 spotkań
- Clement Turpin – 57 spotkań
Z tej piątki tylko Clement Turpin i Szymon Marciniak wciąż mogą poprawiać swoje statystyki, bo reszta już zakończyła karierę. To właśnie ta dwójka, przy sprzyjających decyzjach UEFA, może w nadchodzących sezonach wysforować się na czoło klasyfikacji wszech czasów.