Lech Poznań odkrywa karty na Ligę Europy. Kadra Frederiksena już znana
Lech Poznań zaliczył szybki zwrot akcji: po odpadnięciu z Ligi Mistrzów z Aarhus mistrz Polski błyskawicznie pozbierał się w eliminacjach Ligi Europy, gdzie rozprawił się z KI Klaksvik i FC Thun. Teraz trener Niels Frederiksen postawił na konkretnych ludzi i ogłasza kadrę na fazę ligową. Wśród 27 zgłoszonych piłkarzy znalazło się jedno głośne nazwisko, a jeden z dotychczasowych golkiperów żegna się z zespołem.
Kibicom Lecha Poznań ten sezon funduje emocje jak na rollercoasterze. Mistrzowie Polski jeszcze nie tak dawno marzyli o Lidze Mistrzów, ale dwumecz z duńskim Aarhus wygrał zdecydowanie rywal. Kolejorz przełknął gorzką pigułkę i szybko wrócił do gry – tym razem w eliminacjach Ligi Europy. Tam już nie było sentymentów: poznaniacy odprawili KI Klaksvik oraz FC Thun, dzięki czemu zameldowali się w fazie ligowej tych rozgrywek.
W ubiegłym tygodniu Lech poznał przeciwników w europejskich pucharach. Los rzucił podopiecznych Nielsa Frederiksena m.in. na Sunderland oraz Crystal Palace. Nadszedł również termin zgłaszania składów do UEFA – i to właśnie wtedy okazało się, kto będzie walczył o honor polskiej piłki na stadionach Europy.
W porównaniu do eliminacji, zestaw graczy nie przeszedł niemal żadnych rewolucji. Zmiana jest jednak całkiem wyraźna: z drużyną pożegnał się Bartosz Mrozek, który powędrował na wypożyczenie do Udinese. Jego miejsce w zgłoszeniu zajmuje Ali Gholizadeh. Irańczyk co prawda dochodzi do siebie po kontuzji, ale znalazł się wśród nominowanych na liście UEFA.
Oto kadra Lecha Poznań na Ligę Europy:
- Bramkarze: Lis, Pruchniewski, Obremski
- Obrońcy: Mourinho, Gumny, Pereira, Yegbe, Douglas, Gurgul, Skrzypczak, Janyszka, Mońka
- Pomocnicy: Bengtsson, Gholizadeh, Berggren, Rodriguez, Murawski, Palma, Jagiełło, Delikat, Kozubal
- Napastnicy: Ishak, Agnero, Hakans, Walemark, Sayyadmanesh, Szymczak
Już w następny czwartek Kolejorz czeka pierwsze wielkie wyzwanie – starcie przy Bułgarskiej z Crystal Palace. Poznaniacy będą chcieli pokazać, że przygoda z Ligą Europy to nie przypadek, a praca i konsekwencja – mimo wcześniejszych zawirowań.