Real Madryt rezygnuje z Mendy’ego w kadrze Ligi Mistrzów, stawiając na Martineza
Coś takiego rzadko się zdarza w Realu Madryt – Ferland Mendy, doświadczony boczny obrońca, nie znalazł się na liście zgłoszonych do Ligi Mistrzów UEFA! Francuz nadal zmaga się z rekonwalescencją po poważnej kontuzji nogi, a miejsce w kadrze zajmuje świeżo pozyskany Sergio Martinez.
Ferland Mendy wypadł z kadry Realu Madryt na Ligę Mistrzów UEFA – taki ruch nieczęsto spotyka się w przypadku tak doświadczonych defensorów. Francuz, od dłuższego czasu zmagający się z problemami zdrowotnymi, jeszcze nie doszedł do siebie po operacji zerwanego ścięgna uda. Trenerzy madryckiego giganta postanowili nie ryzykować i nie wpisali Mendy’ego na listę 25 graczy uprawnionych do gry.
Nowością jest natomiast obecność Sergio Martineza w kadrze. Jak podaje MARCA, świeżo pozyskany zawodnik wpływa na układ sił na lewej stronie defensywy tuż przed pierwszym meczem fazy grupowej. Real ma rzeczywiście twardy orzech do zgryzienia już teraz – rywalizacja z Interem Mediolan na Santiago Bernabeu startuje tuż za rogiem, a lista dostępnych piłkarzy nie jest zbyt długa.
Problemy kadrowe nawarstwiają się, bo Arda Guler, Eduardo Camavinga i Bernardo Silva muszą pauzować za kartki. Na dodatek Aurelien Tchouameni w tym sezonie jeszcze nie pojawił się na boisku, bo samodzielnie walczy z urazem mięśniowym. Według doniesień, nie pojechał nawet z drużyną na żadne z przedsezonowych sparingów i trudno liczyć, by nagle znalazł się w składzie na starcie z Interem.
W podobnej sytuacji znalazł się Thiago Pitarch – jego dyspozycja wciąż stoi pod znakiem zapytania, co dodatkowo komplikuje pracę Jose Mourinho. Mendy tymczasem pozostaje na etapie rehabilitacji po poważnym urazie, a wszelkie prognozy dotyczące jego powrotu – choć początkowo zakładały wrzesień lub październik – okazują się zbyt optymistyczne. Klub wyraźnie nie chce forsować przyspieszonego powrotu zawodnika, który i tak w przeszłości nie raz miał dłuższe przerwy w grze.
Głębia kadry na lewej obronie
Absencja Mendy’ego sygnalizuje inny układ sił na flance. Po odejściu Frana Garcii i transferze Marca Cucurelli, trenerzy mają do dyspozycji już dwójkę ogranych bocznych obrońców, a także Alvaro Carrerasa. Ten wariant daje wreszcie nieco większy margines bezpieczeństwa tam, gdzie urazy notorycznie komplikowały plany kadrowe.
Oprócz tego, Real Madryt w swojej kadrze zgłasza też ciekawą grupę młodych graczy. Nazwiska takie jak Jesus Fortea, Joan Martinez, Mario Rivas, Thiago Pitarch, Jorge Cestero, Diego Lacosta, Gabriel Valero czy Daniel Yanez mają już szansę zobaczyć atmosferę wielkiej europejskiej piłki z bliska, a Sergio Martinez zamyka tę grupę najbardziej obiecujących piłkarzy.