Grabara zdradził, że Juventus chciał go już w 2023 roku
Przeprowadzka do Turynu mogła wydarzyć się dwa lata wcześniej. Kamil Grabara opowiedział, jak wyglądały kulisy negocjacji ze Starą Damą i dlaczego tym razem wystarczyły zaledwie dwa dni na podjęcie decyzji.
Kamil Grabara trafił latem do Juventusu po spadku Wolfsburga z Bundesligi, ale jak sam zdradził w rozmowie z Eleven Sports, to nie był pierwszy raz, gdy Stara Dama zainteresowała się jego osobą. Już w 2023 roku rozważano sprowadzenie polskiego bramkarza do Turynu.
Grabara przyznał, że dwukrotnie rozmawiał z Wojciechem Szczęsnym na temat gry w Juventusie. Najpierw dwa lata temu, gdy transfer ostatecznie nie wypalił, a potem przy okazji obecnych przenosin. „Zabawne, ale to nie pierwszy raz, gdy rozmawiałem z nim o Juventusie. W 2023 roku również rozważano mnie w kontekście transferu. Rozmawialiśmy o tym dwa razy i na szczęście tym razem udało się wszystko zrealizować” — powiedział bramkarz.
Kiedy temat Juventusu pojawił się ponownie, Grabara nie potrzebował czasu do namysłu. „Od momentu, gdy usłyszałem o Juventusie, do transferu minęły chyba dwa dni. To była błyskawiczna decyzja” — przyznał.
Na starcie swojej przygody z Serie A polski golkiper pełni rolę zmiennika Guglielmo Vicario. Sam zaznacza jednak, że pobyt w Turynie traktuje jako okazję do rozwoju pod okiem nowych trenerów i w otoczeniu piłkarzy najwyższej klasy. Zwrócił uwagę na różnice w podejściu do szkolenia bramkarzy w porównaniu z ligami, w których dotychczas grał. „Sztuka bronienia wyglądała zupełnie inaczej w krajach, w których miałem okazję grać. Traktuję to jako cenną lekcję i szansę na poznanie innej szkoły bramkarzy” — dodał Grabara.