Mbappe opuszcza trening Realu. Potężne kłopoty przed meczem z Manchesterem
Kylian Mbappe nie pojawił się na ostatnim treningu Realu Madryt przed starciem z Manchesterem City. W mediach już grzmią, że absencja francuskiego gwiazdora wobec siedmiu innych kontuzji to prawdziwa bomba dla drużyny Xabiego Alonso.
Tuż przed kluczowym meczem Ligi Mistrzów UEFA na Santiago Bernabeu napięcie sięga zenitu. Kylian Mbappe nie trenował razem z zespołem Realu Madryt na ostatniej sesji przygotowawczej przed rywalizacją z Manchesterem City. Francuski napastnik zmaga się z urazem palca oraz – jak donosi Cadena COPE – odczuwa ból w lewej nodze. „Jeśli zagra, nie będzie gotowy w stu procentach” – spuentowali hiszpańscy dziennikarze.
Trening Realu Madryt przed City naznaczony nieobecnościami
Drużyna zebrała się we wtorek o 11:30 w Valdebebas, by przeprowadzić ostatni trening przed meczem z Manchesterem City. Piłkarze najpierw mieli ćwiczenia w sali, a następnie przeszli na boiska treningowe, gdzie tradycyjnie rozpoczęto od rundy rozgrzewkowej i klasycznych gier pozycyjnych. Szansę otrzymali Víctor Valdepenas, Jorge Cestero i Joan Martinez z zespołu rezerw. Ta obecność nie przeszła bez echa:
Czuć było atmosferę wyczekiwania, ale i niepewności – wśród obecnych nie pojawił się ani Mbappe, ani kilku kluczowych defensorów.
Lista kontuzji rośnie. Xabi Alonso pod presją
Pewne jest, że Xabi Alonso kolejny raz będzie musiał łatać skład. W gronie niedostępnych znalazł się nie tylko Mbappe, ale także Dean Huijsen i Eduardo Camavinga – żaden z nich nawet nie wyszedł na boisko podczas wtorkowych zajęć. Dodatkowo wciąż leczą się David Alaba, Ferland Mendy, Eder Militao, Trent Alexander-Arnold oraz Dani Carvajal. W sumie aż siedmiu piłkarzy nie może liczyć na powrót do gry w najbliższej konfrontacji.
Przeddzień meczu to także gorący okres dla trenera – hiszpańskie media nie kryją, że w razie niepowodzenia z City posada szkoleniowca Realu Madryt wisi na włosku. Alonso ma świadomość, że powodzenie przeciwko ekipie Guardioli może uratować nie tylko jego przyszłość, ale i miejsce Królewskich w ścisłej czołówce fazy grupowej Ligi Mistrzów UEFA.
Stawka środowego grania rośnie z każdą godziną. Real musi zmierzyć się nie tylko z potężnym rywalem, ale i własnymi brakami kadrowymi – a losy wielkich nocnych emocji w Madrycie stoją pod znakiem zapytania głównie przez nieoczekiwane kłopoty zdrowotne największej gwiazdy zespołu.