Liverpool po dramatycznym meczu pokonuje Inter Mediolan – Liga Mistrzów UEFA – StolicaSportu.pl

Liverpool po dramatycznym meczu pokonuje Inter Mediolan. Bohater Szoboszlai

Dominik Szoboszlai
fot. Timmy96 (Wikimedia CC Zero)
Domyślna grafika
Maciek
9 grudnia 2025 23:03
3 minuty czytania

Decyzja sędziego w samej końcówce na San Siro wywróciła przebieg jednego z najgłośniejszych starć tej kolejki Ligi Mistrzów. Do pierwszego gwizdka niemal wszystko wskazywało na remis, ale Liverpool wykorzystał rzut karny i wywiózł z Mediolanu komplet punktów. Piotr Zieliński niespodziewanie musiał pojawić się na boisku już w 11. minucie, a na trybunach zawrzało, gdy VAR anulował trafienie Konate. Gospodarzom nie pomogła waleczność – końcówka spotkania dała angielskiej drużynie awans do strefy zapewniającej grę bezpośrednio w fazie pucharowej.

Niewielu spodziewało się aż takich emocji na legendarnym San Siro w meczu Interu Mediolan z Liverpoolem. Już od pierwszych minut było jasne, że nikt nie zamierza odpuszczać walki o awans w Lidze Mistrzów. Dla gospodarzy ten mecz miał kluczowe znaczenie w kontekście rywalizacji o miejsce premiowane bezpośrednim wejściem do fazy pucharowej, podczas gdy Liverpool robił wszystko, by uniknąć dodatkowej rundy barażowej.

Na murawie nie było jednak Piotra Zielińskiego w wyjściowej jedenastce. Szybka kontuzja Hakana Calhanoglu w 11. minucie sprawiła, że Polak niespodziewanie znalazł się wśród grających. To wydarzenie podkręciło tempo, ale i tak zanosiło się na taktyczną bitwę, bo obie ekipy skoncentrowały się na zabezpieczaniu własnych pól karnych.

Atmosfera w Mediolanie była napięta. Po faulu Lautaro Martineza na Andrew Robertsonie emocje jeszcze wzrosły, ale to nie koniec zawirowań – już po pół godzinie gry Francesco Acerbi był zmuszony oddać miejsce na boisku Bisseckowi. Do przerwy fani doczekali się tylko jednego konkretnego zamieszania. W 32. minucie, po rozegranym rzucie rożnym Konate wpakował piłkę do siatki Sommera, jednak po długiej analizie VAR sędzia zdecydował, że ręką pomagał sobie jeden z graczy Liverpoolu. Bramka została anulowana, a gwizdy kibiców ucichły dopiero po chwili.

Druga połowa długo nie przynosiła przełomu. Obie drużyny nie odstępowały rywali na krok, a sytuacje podbramkowe były na wagę złota. Statystyki też nie szokowały – do 80. minuty zaledwie jeden strzał Liverpoolu leciał w światło bramki, natomiast Inter nawet takim wynikiem pochwalić się nie mógł.

Kiedy wydawało się, że remis jest nie do ruszenia, w 85. minucie Bastoni przytrzymał przeciwnika za koszulkę w polu karnym. Po konsultacji z VAR sędzia nie miał wątpliwości i Liverpool otrzymał rzut karny. Do piłki podszedł Dominik Szoboszlai i pewnym strzałem pokonał Yanna Sommera.

Inter rzucił się jeszcze do ataku, ale ostatecznie zabrakło czasu i trochę zimnej krwi pod bramką. Arbiter doliczył sześć minut, jednak gospodarze nie zdołali już odrobić strat. Liverpool zgarnął komplet punktów, przeskakując na pozycję gwarantującą bezpośrednią grę w fazie pucharowej. Była to symboliczna rekompensata za wcześniej anulowaną bramkę.

INTER MEDIOLAN - LIVERPOOL 0:1 (0:0)
0:1 Szoboszlai 88-karny

Inter: Sommer – Akanji, Acerbi (31' Bisseck), Bastoni, L. Henrique, Barella, Çalhanoğlu (11' Zieliński), Mkhitaryan (82' Sučić), Dimarco (83' Augusto), Thuram (83' Bonny), Martínez

Liverpool: Alisson – Gomez (68' Bradley), Konaté, van Dijk, Robertson, Mac Allister, Gravenberch, Szoboszlai, Jones, Ekitiké, Isak (68' Wirtz)

Źródło: Interia.pl

Wybrane dla Ciebie