FC Barcelona rozbija Olympiakos 6:1 – Hat-trick Lopeza i popis młodych w Lidze Mistrzów – StolicaSportu.pl

Liga Mistrzów. FC Barcelona rozbija Olympiakos aż 6:1! Hat-trick Fermina Lopeza

Fermin Lopez
fot. Biso (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maciek
21 października 2025 21:43
3 minuty czytania

Nieco zdezorientowani ostatnią wpadką z PSG, piłkarze FC Barcelony wyszli na boisko w Montjuïc z jasnym celem – pokazać Europie swoją siłę. I rzeczywiście, zespół Hansa Flicka nie tylko podniósł się po poprzednich wpadkach, ale wręcz rozjechał Olympiakos. W meczu 3. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów padło aż siedem goli, z czego aż sześć dla Barcelony. Festiwal strzelecki rozpoczął Fermin Lopez, kończąc ostatecznie z hat-trickiem, a sekundowali mu Marcus Rashford i Lamine Yamal. Grecy trafili tylko z rzutu karnego.

Atmosfera na Estadi Olímpic Lluís Companys od pierwszego gwizdka niosła podopiecznych Hansa Flicka. Po niedawnej wyjazdowej klęsce z PSG i wpadce w Sewilli, Barcelona pilnie potrzebowała wyraźnego odbicia. Jak podaje Grada3.com, gospodarze nie pozostawili żadnych złudzeń – ruszyli na Olympiakos jak tornado, dominując każdą strefę boiska.

Pierwsze minuty to typowa galopada „Blaugrany”. Już w 6. minucie błysnął Lamine Yamal, zagrywając precyzyjnie w pole karne, a nadbiegający Fermin Lopez z zimną krwią wykończył akcję. Po tym trafieniu katalończycy grali na luzie, trzymając piłkę i wysysając energię z gości. Grecy kompletnie pogubili się w wysokim pressingu – z każdą minutą przewaga jakości Barcelony była coraz bardziej widoczna.

Barca utrzymywała śmiertelne tempo gry. Fermin Lopez znowu znalazł drogę do siatki w 38. minucie, po znakomitej kontrze i podaniu od Dro. Olympiakos praktycznie nie stwarzał okazji, ich golkiper Tzolakis kilka razy ratował zespół przed kolejną stratą. Dopiero po przerwie goście żwawiej ruszyli – i zaraz zrobiło się nerwowo.

W 52. minucie kontrowersyjny rzut karny – sędzia po analizie VAR wskazał na „wapno” po ręce Erica Garcii. El Kaabi nie pomylił się i trafił na 2:1. Ten kontaktowy gol jednak nie podziałał motywująco na mistrza Conference League. Wręcz przeciwnie – po krótkim okresie niepewności Barca znowu przycisnęła.

W 67. minucie Marcus Rashford wywalczył karnego – tym razem dla gospodarzy. Lamine Yamal pewnym strzałem zdobył trzecią bramkę. Potem nadeszły najgorętsze chwile wieczoru.

Najpierw sam Rashford wykorzystał dogranie Jamala i Balde, strzelając na 4:1. Minutę później Barcelona zmiotła rywali: znów Fermin Lopez po asyście Roony’ego Bardhji zamienił okazję na swojego trzeciego gola w meczu. A gdy Olympiakos już nie miał czym odpowiedzieć, Rashford po raz drugi wpisał się na listę strzelców, finalizując długie podanie od Pedriego. Po tych golach stadion dosłownie eksplodował – widać było ulgę po ostatnich niepowodzeniach.

FC Barcelona - Olympiakos Pireus 6:1 (2:0)

1:0 Fermin Lopez 7
2:0 Fermin Lopez 39
2:1 Ayoub El Kaabi 54-karny
3:1 Lamine Yamal 68-karny
4:1 Marcus Rashford 74
5:1 Fermin Lopez 76
6:1 Marcus Rashford 79

FC Barcelona: Wojciech Szczęsny - Jules Kounde (75' Ronald Araujo), Pau Cubarsi, Eric Garcia, Alex Balde (75' Gerard Martin) - Lamine Yamal (75' Roony Bardghji), Marc Casado, Pedri (80' Marc Bernal), Dro Fernandez (59' Frenkie de Jong), Fermin Lopez - Marcus Rashford.

Olympiakos: Kostas Tzolakis - Costinha, Panagiotis Retsos, Lorenzo Pirola, Francisco Ortega (53' Bruno Onyemaechi) - Gelson Martins (46' Christos Mouzakitis), Santiago Hezze, Dani Garcia, Chiquinho (31' Diogo Nascimento), Daniel Podence (78' Mehdi Taremi) - Ayoub El Kaabi (78' Roman Jaremczuk).

Żółte kartki: Balde (Barcelona) oraz Hezze, Dani Garcia, Daniel Podence (Olympiakos).

Czerwona kartka: Hezze (Olympiakos) - 57. minuta.

Sędzia: Urs Schnyder (Szwajcaria).

Źródło: Grada3.com

Wybrane dla Ciebie