Skromna wygrana Lecha, bezproblemowy awans
Oczekiwano widowiska, a kibice dostali przeciętność. Lech Poznań, choć przystępował do rewanżowego spotkania z Kuopion Palloseura z komfortową zaliczką, nie potrafił narzucić swojego stylu gry. Pablo Rodriguez uratował zimny wieczór w Poznaniu, ale trzeba uczciwie przyznać – to był jeden z tych meczów, które ogląda się, bo trzeba, a nie dlatego, że coś wciąga na boisku. Postawa gospodarzy pozostawiła lekki niesmak.
Chyba nikt nie spodziewał się aż tak ospałego spotkania w Poznaniu. Lech Poznań grał rewanż z Kuopion Palloseura po dwubramkowej zaliczce z pierwszego meczu, ale trudno było dostrzec w szeregach gospodarzy jakąkolwiek sportową złość czy chęć, by pokazać lokalnej publiczności kawałek dobrej piłki.
Planowanie miało być proste: przetrwać 90 minut, nie zgubić przewagi i nie wywracać się po drodze. Brzmi jak strategia niedzielnych kopaczy — ale właśnie tak wyglądały fragmenty tej konfrontacji. Jedyną iskrą był gol Pablo Rodrigueza, który w 65. minucie popisał się precyzyjnym strzałem po efektownym dograniu Luisa Palmy. Co ciekawe, to był praktycznie jedyny przebłysk pozytywnej, składnej akcji ze strony gospodarzy.
Zanim piłka wpadła do siatki, kibice musieli zadowolić się kilkoma szarpanymi próbami zarówno z jednej, jak i drugiej strony. Taofeek Ismaheel momentami próbował zaskoczyć obrońców gości, lecz kończyło się na nieudanych zagraniach albo wręcz kopnięciu piłki poza boisko. Luis Palma też nie miał szczęścia, nie trafiał ze swoich pozycji – podobnie zresztą jak Mikael Ishak, który nie zapisał tego wieczoru dobrych liczb.
O dziwo, przyjezdni z Kuopio nie ograniczali się do przyjmowania ciosów. Zaciekle walczyli, czasami próbowali rozgrywać piłkę wyżej na połowie Lecha. W drugiej połowie zwęszyli szansę na wpakowanie wyrównującej bramki – choćby po uderzeniu Petteriego Pennanena czy Niilo Kujasalo. Gdyby przeciwnik był mocniejszy, końcówka mogła wyglądać nieciekawie dla gospodarzy.
Stawka meczu była jasna – awans do 1/8 finału. Po ostatnim gwizdku tylko wynik i wejście do kolejnej rundy mogą cieszyć Nielsa Frederiksena. Styl pozostawia jednak do życzenia, bo jeśli ktoś spodziewał się, że Lech zagra na pełnym gazie od pierwszej minuty, mógł czuć się rozczarowany.
Lech Poznań - Kuopion Palloseura 1:0 (0:0)
1:0 Pablo Rodriguez 65
Pierwszy mecz: 2:0. Awans: Lech Poznań.