Lech Poznań roztrwonił przewagę z Rayo Vallecano. Dramat w końcówce – StolicaSportu.pl

Lech Poznań roztrwonił przewagę z Rayo Vallecano. Dramat w końcówce

Luis Palma
fot. Hameltion (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Eryk
7 listopada 2025 00:02
2 minuty czytania

Lech Poznań mógł schodzić do szatni w Madrycie z szerokimi uśmiechami – prowadzenie 2:0 w meczu z Rayo Vallecano stawiało gości w wyśmienitej sytuacji. Jednak po przerwie role się odwróciły, a kolejne minuty okazały się prawdziwym koszmarem dla Kolejorza. Hiszpanie ruszyli do ataku i ostatecznie przypieczętowali zwycięstwo w ostatniej akcji (3:2).

Lech przystąpił do meczu z Rayo Vallecano z dorobkiem trzech punktów po dwóch kolejkach fazy ligowej Ligi Konferencji. Choć w pierwszym spotkaniu Kolejorz zszokował Rapid Wiedeń, to już w kolejnym potknął się na mistrzu Gibraltaru, doznając bolesnej porażki. W Madrycie za zdecydowanego faworyta uchodziło Rayo, lecz poznaniacy zupełnie się tym nie przejęli i szybko pokazali, że stać ich na wiele.

Już po 11 minutach Luis Palma dał Lechowi prowadzenie, popisując się precyzyjnym uderzeniem głową. Dośrodkowanie Joela Pereiry idealnie znalazło Palmę w polu karnym – efektowna akcja, okraszona pięknym wykończeniem.

Kiedy jeszcze hiszpańscy kibice nie otrząsnęli się po pierwszym ciosie, drugą bramkę do siatki Rayo posłał Antoni Kozubal. Młodzieżowy reprezentant Polski zaskoczył bramkarza gospodarzy płaskim strzałem.

Po zmianie stron Rayo, jak można się było spodziewać, rzuciło wszystkie siły do ataku. Poznaniacy bronili się zaciekle, ale coraz trudniej było im odpierać ataki madrytczyków. W 58. minucie gospodarze w końcu przełamali obronę Kolejorza – Issac Palazon dopełnił formalności po precyzyjnym dograniu i dał kontakt swojemu zespołowi.

Lech starał się dowieźć korzystny wynik do ostatniego gwizdka, ale presja nieustannie rosła. W 83. minucie Jorge de Frutos doprowadził do remisu. Goście nie potrafili już odpowiedzieć ani jednym groźnym atakiem, a Rayo raz po raz sprawdzało czujność Bartosza Mrozka – piłka nawet obiła poprzeczkę bramki poznaniaków.

Ostatnia akcja spotkania przesądziła o losach meczu. Gdy arbiter skręcał rękę do gwizdka, gospodarze raz jeszcze trafili do siatki, triumfując 3:2. 

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie