Endrick wciąż poza grą
Problemy mięśniowe młodego napastnika Realu Madryt okazują się poważniejsze, niż początkowo zakładano. Powrót do składu odsuwa się w czasie, a José Mourinho nie zamierza ryzykować zdrowiem swojego piłkarza.
Endrick nie zagra w środowym meczu Realu Madryt z Realem Sociedad. To już drugi z rzędu ligowy mecz, który ominie 20-letni Brazylijczyk z powodu uporczywych problemów z mięśniami dwugłowymi uda.
Sezon La Liga nie zaczął się dla młodego napastnika tak, jak sobie to wyobrażał. Latem zdecydował się pozostać w Madrycie mimo zainteresowania ze strony kilku czołowych klubów, w tym Liverpoolu. José Mourinho zapewnił go, że będzie miał swoje miejsce w kadrze i szanse na regularną grę. Tymczasem zamiast budować formę na boisku, Endrick wciąż ćwiczy indywidualnie, z dala od reszty zespołu.
Kłopoty zaczęły się jeszcze przed startem rozgrywek. Numer 9 Realu został pominięty w kadrze na ostatni mecz sparingowy ze Schalke 04, opuścił też końcowe treningi przedsezonowe. Mourinho potwierdził wówczas, że Brazylijczyk nie będzie gotowy na inauguracyjne spotkanie z Espanyolem na RCDE Stadium.
W klubie liczono, że Endrick zdąży wrócić przynajmniej na przełożony mecz pierwszej kolejki z Realem Sociedad. Ten scenariusz właśnie upadł. Do środowego spotkania zostały zaledwie dwa dni, a napastnik nadal pracuje osobno, według informacji dziennikarki COPE Aranchy Rodríguez.
Nowym celem powrotu jest mecz z Málagą. Real przygotował dla Endricka specjalny program rehabilitacyjny, mający przyspieszyć pełne wyleczenie kontuzji, która ciągnie się dłużej, niż początkowo przewidywano. Mourinho jasno dał do zrozumienia, że nie zamierza ryzykować zdrowia zawodnika i wolałby poczekać, niż narażać go na poważniejszy uraz.