El Clasico może wyjaśnić przyszłość Jose Mourinho w Realu!
Zaledwie 100 dni od powrotu na ławkę trenerską Realu Madryt José Mourinho może stanąć przed decydującym sprawdzianem. El Clasico z Barceloną nabiera zupełnie nowego wymiaru.
José Mourinho przekroczył właśnie granicę 100 dni od momentu, gdy po raz drugi w karierze zasiadł na ławce trenerskiej Realu Madryt. Bilans dziewięciu zwycięstw w jedenastu meczach wygląda solidnie na papierze. Problem w tym, że w gabinetach na Santiago Bernabéu liczy się nie tylko wynik.
Jak donosi Defensa Central, powołując się na dziennikarza Jorge Picona, część osób z kierownictwa klubu nie jest przekonana co do sposobu, w jaki drużyna prezentuje się na boisku. Wygrywanie to jedno, ale Real od swoich trenerów wymaga czegoś więcej: dominacji i przekonujących występów. A tych, zdaniem decydentów, wciąż brakuje.
W tym kontekście niedzielne El Clasico z Barceloną urasta do rangi kluczowego momentu. Porażka mogłaby oznaczać stratę aż dziewięciu punktów do lidera i znacząco zwiększyć presję na Mourinho. Portugalczyk podpisał w czerwcu trzyletni kontrakt i wciąż cieszy się poparciem szatni, ale to może nie wystarczyć, jeśli dystans do Barcelony zacznie rosnąć.
Tymczasem władze Realu przyglądają się dwóm trenerom, których nazwiska mogą zaskoczyć. Pierwszy to Mikel Arteta, od lat budujący projekt w Arsenalu, gdzie niedawno przedłużył umowę aż do 2030 roku. Drugi to Cesc Fàbregas, prowadzący Como na podstawie kontraktu ważnego do 2028 roku. Wcześniej jako potencjalną opcję wymieniano również Didiera Deschampsa.
Na ten moment nie ma żadnych sygnałów, by Real rozpoczął formalne rozmowy z kimkolwiek. Zwolnienie Mourinho po zaledwie stu dniach byłoby ogromnym ryzykiem, zwłaszcza że zespół wciąż adaptuje się do metod trenera. Wszystko jednak może się zmienić w niedzielę wieczorem.