Menedżer potwierdza. Maja Chwalińska zakończy sezon turniejem w Tokio
Zwycięstwo Mai Chwalińskiej w Wuhan odbiło się szerokim echem w świecie tenisa. Polska zawodniczka, po debiutanckim triumfie w turnieju WTA 1000, zmuszona była opuścić kolejne zawody z powodu kontuzji mięśni uda. Teraz menedżer tenisistki potwierdził jej udział w prestiżowym turnieju w Tokio, który będzie ostatnią okazją do pokazania się w imprezie tej rangi w tym sezonie. Uraz nie okazał się na tyle poważny, by wykluczyć ją z rywalizacji.
Maja Chwalińska zapisała się na stałe w historii polskiego tenisa, triumfując niedawno w turnieju WTA 1000 w Wuhan. Ten pierwszy tytuł tej rangi w jej karierze wywołał entuzjazm zarówno wśród kibiców, jak i środowiska tenisowego. Jednak radość z sukcesu przysłoniła chwilowo informacja o urazie lewego uda, przez który Polka była zmuszona wycofać się z zawodów w Ningbo.
Sytuacja niepokoiła fanów, tym bardziej że dla Chwalińskiej obecny sezon był przełomowy. Na szczęście, jak ustalił portal sport.pl, a następnie potwierdził menedżer zawodniczki Piotr Szczypka, chwilowa przerwa nie oznaczała końca roku dla naszej reprezentantki. Kilka dni odpoczynku okazało się wystarczające, by ponownie poczuła się gotowa do gry.
Jak przekazał menedżer Chwalińskiej, tenisistka wystąpi w turnieju WTA 500, który rozpoczyna się w poniedziałek (26 października) w Tokio. W rozmowie z portalem sport.pl potwierdził, że uraz nie wykluczył jej udziału, a występ w Japonii będzie ostatnim w tej kategorii rozgrywek przed zakończeniem sezonu.