Xabi Alonso chce przywrócić błysk Valverde w Realu Madryt
Trener Realu Madryt, Xabi Alonso, postawił sobie za cel przywrócenie najlepszej wersji Federico Valverde. Urugwajczyk nie potrafi w tym sezonie trafić do siatki, a jego statystyki strzeleckie zanotowały dramatyczny spadek. Alonso uważa, że klucz tkwi nie w umiejętnościach piłkarza, lecz w ustawieniu go bliżej bramki przeciwnika i daniu swobody w środku pola.
Xabi Alonso, obecny trener Realu Madryt, nie owija w bawełnę – jego celem na najbliższe tygodnie jest pełna odbudowa ofensywnego potencjału Federico Valverde. Klub ze stolicy Hiszpanii przez całą jesień patrzy na Urugwajczyka, który nie może przełamać swojej niemocy pod bramką rywala. To jednak nie kwestia formy fizycznej, lecz – jak podaje "AS" – wygaśnięcie instynktu strzelca, który napędzał Valverde jeszcze niedawno.
Alonso uważa, że Valverde powinien bardziej ryzykować i szukać okazji do oddania strzału z dystansu. W okresie Klubowych Mistrzostw Świata pomocnik potrafił – korzystając z większej swobody na boisku – zaskoczyć bramkarzy pewnymi uderzeniami zza pola karnego.
Ograniczona rola przez boiskową wszechstronność
Debata wokół pozycji Valverde trwa w Madrycie nie od dziś. Z jednej strony, naturalny środkowy pomocnik – z drugiej, przez liczne kontuzje w defensywie coraz częściej ustawiany na boku obrony. Valverde, choć nienarzekający na zadania defensywne, stracił przez nie nieco dawnego błysku, a liczby nie kłamią.
W sezonie 2022/23, kiedy trafił do siatki aż 12 razy, potrzebował średnio 42 minut na próbę strzału, celny strzał oddawał co 119 minut, a bramkę zdobywał statystycznie co 367 minut. Kolejny sezon, choć minimalnie słabszy, wciąż pozwalał utrzymać zbliżone tempo: gol co 559 minut, strzał co niecałą godzinę gry. Tymczasem obecne rozgrywki to dla Valverde bolesne lądowanie – przy 1 833 minutach rozegranych nie zanotował jeszcze trafienia. Na oddanie strzału potrzebuje średnio 65 minut, a uderzenie w bramkę – aż 262 minut.
Sztab szkoleniowy Królewskich nie zamierza obarczać winą tylko samego zawodnika. Alonso podkreśla, że klucz leży w przywróceniu Valverde do jego naturalnych zadań w środku pola i zachęceniu go do większej odpowiedzialności za kreowanie akcji ofensywnych.