Vinicius Junior bohaterem Realu Madryt. Pewne zwycięstwo nad Realem Sociedad – StolicaSportu.pl

Vinicius Junior błyszczy, Real rozbija Sociedad

Vinicius Junior
fot. All-Pro Reels (Wikimedia CC 2.0)
Domyślna grafika
Maciek
14 lutego 2026 23:11
3 minuty czytania

Real Madryt od początku narzucił swoje warunki w widowiskowym starciu z Realem Sociedad. Już w piątej minucie Gonzalo Garcia otworzył wynik po podaniu Alexa-Arnolda, a później piłkarze obu ekip regularnie meldowali się pod bramkami rywali. Vinicius Junior nie tylko pewnie wykorzystał dwa rzuty karne, ale był też blisko hat-tricka – jednak sędzia po raz drugi anulował jego trafienie. Courtois ratował gospodarzy, a Real Madryt zgarnął wysokie zwycięstwo na swoim stadionie.

Real Madryt na własnym stadionie wbił cztery gole Realowi Sociedad, serwując kibicom niezapomniane widowisko. Jeszcze zanim kibice zdążyli się rozsiąść na trybunach, Trent Alexander-Arnold idealnym dograniem obsłużył Gonzalo Garcię. Napastnik gospodarzy w piątej minucie wykorzystał sytuację do maksimum, sprytnie kierując piłkę przy słupku.

Goście szybko odpowiedzieli akcją Yangela Herrery, ale defensywa Realu Madryt ostatecznie schodziła z opresji. Chwilę później Herrera wywalczył rzut karny – po jego faulu w polu karnym arbiter bez wahania pokazał na wapno. Mikel Oyarzabal ustawił futbolówkę i pewnym strzałem dał Realowi Sociedad wyrównanie.

To nie koniec ostrych spięć pod obiema bramkami. Cartagena show rozpoczął Vinicius Junior, którego nieprzepisowo zatrzymał Jon Aramburu. Sędzia po raz drugi podyktował jedenastkę, tym razem dla gospodarzy, a Vinicius z zimną krwią wyprowadził Real Madryt na prowadzenie.

Ekipa ze stolicy poczuła się jeszcze pewniej. Federico Valverde niedługo potem uderzył precyzyjnie sprzed pola karnego i futbolówka po błędzie Alexa Remiro wylądowała w siatce. Mimo że tuż przed przerwą Garcia mógł podwyższyć wynik, zabrakło odrobiny szczęścia.

Po powrocie na murawę na kibiców czekało niemal deja vu – Vinicius ponownie zameldował się z futbolówką w polu karnym, a Aramburu kolejny raz go sfaulował. Drugi karny dla Realu Madryt, ponownie bezbłędny Brazylijczyk i na Santiago Bernabeu wynik brzmiał już 4:1.

Real Sociedad, mimo starań, nie był w stanie poważnie zagrozić Thibautowi Courtoisowi – Belg dokonywał pewnych interwencji, wyjmując groźne piłki lub… mając po swojej stronie szczęście, jak przy trafieniu Oskara Oskarssona, które nie zostało uznane przez arbitra z powodu spalonego. W ostatnich minutach Vinicius świętował już hat-tricka, ale także tym razem sędzia dopatrzył się ofsajdu i gol nie został zaliczony.

Finalnie to Real Madryt odniósł pewne zwycięstwo 4:1. Dla Realu Sociedad oznacza to pierwszą porażkę od dwóch miesięcy – baskijska defensywa wyglądała na bezradną wobec rozpędzonego lidera La Liga.


Real Madryt – Real Sociedad 4:1 (3:1)
1:0 Garcia 5
1:1 Oyarzabal 21-karny
2:1 Vinicius Junior 25-karny
3:1 Valverde 31
4:1 Vinicius Junior 48-karny

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie