Vedat Muriqi ze łzami po golu Realowi Madryt – tłumaczy wzruszenie – StolicaSportu.pl

Vedat Muriqi płakał po golu z Realem. Przyznał dlaczego

Vedat Muriqi
fot. RCD Mallorca
Domyślna grafika
Maro
4 kwietnia 2026 23:45
2 minuty czytania

Vedat Muriqi w 91. minucie zapewnił Mallorce sensacyjne zwycięstwo nad Realem Madryt. Po zdobyciu bramki nie był w stanie powstrzymać łez i długo leżał na murawie. Dopiero po końcowym gwizdku napastnik wyjaśnił, co wywołało u niego tak silne emocje, przyznając się do traumatycznego wspomnienia z niedawnego barażu Kosowa o awans na mundial.

Na listę strzelców jako pierwszy wpisał się Manu Morlanes. Madrytczycy, mimo kilku prób, długo nie potrafili odrobić strat. Wyrównał dopiero Eder Militao. Ostatecznie o losach meczu zadecydował Vedat Muriqi. W 91. minucie wykorzystał swoją szansę, posłał piłkę do siatki i... bezsilnie runął na murawę, zalewając się łzami. Koledzy podnieśli go, jednak emocje jeszcze długo nie chciały opaść. LaLiga natychmiast udostępniła wideo z tej sceny w mediach społecznościowych.

- Mam za sobą dwa tygodnie i choć na zewnątrz wydaję się bardzo brzydki i twardy, to jestem też człowiekiem i czasami emocje i nerwy biorą górę. Jak mówiłem przed spotkaniem, nie strzeliłem karnego w 92. minucie, przez co moja drużyna nie zdobyła punktu w tak trudnym meczu, jaki był w Elche. W kolejnym tygodniu przegraliśmy finał o wyjazd na mundial, co byłoby spełnieniem mojego największego marzenia w życiu - powiedział Muriqi.

- Wracam tutaj, wygrywamy 1:0, w 88. minucie tracimy na remis i myślałem, że rozpoczęło się dobrze, ale to się źle skończy. Wygrywamy 2:1 po mojej bramce. Choć strzeliłem w tym sezonie 19 bramek, to myślę, że takie coś mi się nie przydarzyło, może raz, z tego co pamiętam. Udało się nam dziś wygrać, bardzo dziękuję kibicom, którzy dziś byli ogromnym wsparciem dla całej drużyny - dodał reprezentant Kosowa.

Źródła: Stolica Sportu, realmadryt.pl

Wybrane dla Ciebie