Vinicius, Bellingham i Valverde mieli wpływ na odejście Alonso z Realu Madryt – StolicaSportu.pl

Trzy gwiazdy nie chciały Alonso w Realu

Vinicius Junior
fot. All-Pro Reels (Wikimedia CC 2.0)
Domyślna grafika
Eryk
14 stycznia 2026 09:25
2 minuty czytania

Od samego początku jego kadencji szeptano o rosnących napięciach w szatni Realu Madryt. Xabi Alonso, który miał być trenerem na lata, ustępuje po zaledwie sześciu miesiącach. Ci, którzy pociągnęli za sznurki, to Vinicius Junior, Jude Bellingham oraz Federico Valverde – te nazwiska ujawnił ESPN. Ich niechęć przeważyła o losach hiszpańskiego szkoleniowca.

Problemów Xabiego Alonso w Realu Madryt nie dało się już zamieść pod dywan. Choć Hiszpan notował wyniki, których większość szkoleniowców mogłaby mu pozazdrościć – 24 wygrane na 34 mecze, zaledwie sześć porażek i średnia 2,24 punktu na mecz – to właśnie szatnia okazała się jego największym przeciwnikiem.

Już od początku sezonu wokół drużyny krążyły plotki o narastającym rozłamie między trenerem a najważniejszymi zawodnikami. Jak ujawnił ESPN, to Vinicius Junior, Jude Bellingham oraz Federico Valverde jasno opowiedzieli się przeciwko dalszej współpracy z Alonso. Ich wpływ w zespole był na tyle znaczący, że przesądził o decyzji klubu. Mimo to w szatni znalazła się także grupa, która stanęła za szkoleniowcem murem. Po stronie Alonso byli Raul Asencio, Arda Guler, a także Kylian Mbappe i Aurelien Tchouameni.

Co ciekawe, to nie wyniki sportowe, a kompletne pogorszenie relacji na linii trener-zawodnicy okazało się punktem zwrotnym. W mediach regularnie pojawiały się przecieki odsłaniające kolejne kulisy konfliktu. Biorąc pod uwagę, jak ogromny autorytet mają w klubie gwiazdy pokroju Viniciusa, Bellinghama i Valverde – nic dziwnego, że plotki o podzielonej szatni zyskały na sile.

Po rozstaniu z Alonso Real Madryt musiał szybko znaleźć rozwiązanie. We wtorek (13 stycznia) pierwszy trening pod nowym trenerem poprowadził dotychczasowy szkoleniowiec Castilli – Alvaro Arbeloa. Jego pełnoprawny debiut w tej roli przypada już na środę (14 stycznia) i będzie to kluczowy sprawdzian dla świeżo przebudowanego zespołu.

Źródło: ESPN

Wybrane dla Ciebie