Superpuchar Hiszpanii 2027 opuści Arabię Saudyjską – federacja szuka nowego gospodarza – StolicaSportu.pl

Superpuchar Hiszpanii opuści Arabię Saudyjską! Sensacyjna decyzja federacji

FC Barcelona Marc-Andre ter Stegen
fot. Junta de Andalucía (Wikimedia CC 2.0)
Domyślna grafika
Maciek
7 stycznia 2026 12:43
2 minuty czytania

Hiszpańska federacja właśnie podjęła decyzję, która wywołała spore zamieszanie – turniej o Superpuchar w 2027 roku nie odbędzie się w Arabii Saudyjskiej, mimo obowiązującego kontraktu aż do 2029 roku. Nowy gospodarz ma pochodzić z Bliskiego Wschodu, a wszystko przez kolizję terminów z Pucharem Azji. Sytuacja jest o tyle zaskakująca, że Saudyjczycy od kilku lat organizowali ten prestiżowy miniturniej, a kadrowiczom i kibicom zdążył się już wpisać w kalendarz zimowych zmagań.

Hiszpańska federacja piłkarska zaskoczyła wszystkich informacją o zmianie gospodarza prestiżowego Superpucharu Hiszpanii w 2027 roku. Jak donosi The Athletic, choć oficjalny kontrakt z Arabią Saudyjską obowiązuje aż do 2029, przyszłoroczny turniej musi znaleźć dla siebie nowy dom na Bliskim Wschodzie. Wszystko przez organizowany w tym samym czasie Puchar Azji, który skutecznie wykluczył Rijad z gry o miano gospodarza.

Przypomnijmy, że od 2020 roku Superpuchar rozgrywany jest według cztero-zespołowego formatu – i już niemal tradycyjnie, poza jednym wyjątkiem w 2021 na hiszpańskich stadionach, odbywał się właśnie w Arabii Saudyjskiej. Tegoroczna edycja ponownie rozegra się na stadionie w Rijadzie, a w walce o trofeum staną FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt i Athletic Bilbao. Półfinały zaplanowano na środę 7 stycznia oraz czwartek 8 stycznia, finał natomiast odbędzie się w niedzielę 11 stycznia.

Zmiana lokalizacji turnieju ma charakter wyjątkowy. Potwierdzono, że to Puchar Azji w 2027 roku „wygryzł” Superpuchar z dotychczasowego stadionu, a hiszpańska federacja już rozpoczęła rozmowy na temat nowej lokalizacji. Co istotne, nowy gospodarz ma się także znajdować na Bliskim Wschodzie, ale ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.

Obecnym obrońcą tytułu pozostaje FC Barcelona, która w zeszłorocznym finale ograła Real Madryt aż 5:2. Bramki dla Barcy zdobył m.in. Robert Lewandowski, a Wojciech Szczęsny obejrzał wtedy czerwoną kartkę, co dodatkowo podgrzało atmosferę całego meczu.

Źródło: The Athletic

Wybrane dla Ciebie