Real Madryt stawia ultimatum Viniciusowi. Ostre reakcje po jego zachowaniu – StolicaSportu.pl

Real stawia ultimatum Viniciusowi. Ostre reakcje po jego zachowaniu

Vinicius
fot. All-Pro Reels (Wikimedia)
Domyślna grafika
Maciek
5 listopada 2025 07:19
3 minuty czytania

Vinicius znowu na świeczniku – tym razem nie ze względu na popisy na boisku, lecz burzliwą reakcję po zmianie w meczu przeciwko FC Barcelonie. Klubowi koledzy oraz władze Realu Madryt nie zamierzają odpuścić i oczekują od Brazylijczyka zmiany postawy.

Minęło już kilka dni od emocjonującego Klasyku, a o Viniciusie wciąż głośno – i to wcale nie ze względu na jego wyczyny z piłką przy nodze. Brazylijczyk rozpalił atmosferę tuż po tym, jak Xabi Alonso zdecydował się ściągnąć go z boiska na 20 minut przed końcem meczu z FC Barceloną.

Zamiast dyskutować o wartościowym triumfie Realu Madryt, kibice i eksperci pochłonięci są reakcją skrzydłowego, który nie ukrywał rozgoryczenia zmianą. Mimo że parę dni później napastnik wystosował oficjalne przeprosiny (w komunikacie, w którym pominął jednak nazwisko trenera), temat na Santiago Bernabeu nie ucichł. Wewnętrzne poparcie dla szkoleniowca wyrazili zarówno piłkarze, jak i działacze, dając jasno do zrozumienia, że takie zachowanie nie jest akceptowalne.

Znów to nie piłkarskie popisy Viniciusa, ale wybuchowe emocje stały się numerem jeden w Madrycie. Klasyk z Barceloną miał być dla nowego Realu prowadzonemu przez Xabiego Alonso swoistym egzaminem dojrzałości. Po wcześniejszej, bolesnej porażce z Atletico Madryt, wynik z odwiecznym rywalem miał pokazać, w jakiej formie znajduje się zespół. W spotkaniu nie brakowało nerwów, ale i jakości. Real potrafił zdominować boisko, chociaż zabrakło skuteczności w wykańczaniu kolejnych akcji.

Gdy wydawało się, że po ostatnim gwizdku najwięcej mówić się będzie właśnie o grze, wszystko zmieniła porywcza reakcja Viniciusa na decyzję trenera. Można było się spodziewać, że nawet świetne wejście w sezon nie uchroni go przed burzliwą debatą, skoro zamiast emocje schować w kieszeń, wybrał ostentacyjne niezadowolenie.

Według informacji przekazanych przez Ivana Martina z OkDiario, drużyna jednoznacznie stanęła po stronie trenera i wyraziła swoje niezadowolenie wobec zachowania Brazylijczyka. Liderzy szatni – Kylian Mbappe, Daniel Carvajal, Aurelien Tchouameni – chwalą współpracę z obecnym szkoleniowcem i podkreślają, że niesubordynacja Viniciusa szkodzi zespołowi.

Nie tylko szatnia, ale również ludzie decyzyjni w Realu Madryt dali Viniciusowi do zrozumienia, że przekroczył granicę. Ponownie powołując się na relację Ivana Martina z OkDiario, zarząd klubu skontaktował się z zawodnikiem, wyrażając rozczarowanie i wyraźne oczekiwanie zmiany postawy. Klub przez lata wspierał Viniciusa w licznych kontrowersyjnych sytuacjach, był skłonny nawet do ustępstw przy negocjacjach nowego kontraktu, a mimo to obecny incydent dołożył kolejny problem do i tak napiętej już atmosfery.

Włodarze podkreślają, że doceniają klasę sportową zawodnika, lecz mają dość kolejnych ekscesów. Chociaż idea pozostaje – klub pragnie przedłużyć z nim umowę – nie wykluczają przyjęcia dobrej oferty transferowej, jeśli ten nie zmieni zachowania. Na Santiago Bernabeu nikt nie pozwoli, by jednostka zdominowała cały zespół. Takie sygnały płyną zarówno z szatni, jak i gabinetów prezesów – ostatni Klasyk miał być świętem drużyny, a stał się znowu areną indywidualnych ekscesów Viniciusa.

Źródła: Grada3.com, OkDiario

Wybrane dla Ciebie