Real rozbija Valencię i umacnia się na pozycji lidera La Liga
Real Madryt od początku rzucił się na Valencię, nie pozostawiając gościom złudzeń już w pierwszej połowie. Mbappe pewnie wykorzystał rzut karny, a potem dołożył drugie trafienie, pokazując, że jest w fenomenalnej formie. Gospodarze mogli prowadzić wyżej jeszcze przed przerwą, jednak Vinicius Junior nie wykorzystał drugiego karnego. Chwilę potem Bellingham popisał się mocnym strzałem, praktycznie zamykając mecz. W drugiej połowie Real kontrolował przebieg wydarzeń, dokładając czwartego gola i nie pozostawiając Valencii pola do popisu.
Real Madryt po zwycięskim El Clasico nie zamierzał zwalniać tempa. Od pierwszych minut to gospodarze nadawali ton wydarzeniom na Santiago Bernabeu, a Kylian Mbappe już w piątej minucie sygnalizował swoje aspiracje ofensywne. Strzał Francuza został jednak zablokowany, podobnie jak próba Valverde po rzucie rożnym, który minimalnie chybił celu.
Golkiper Valencii, Julen Agirrezabala, musiał się nieźle napocić – najpierw skutecznie parując uderzenie Viniciusa Juniora z ostrego kąta, a chwilę potem broniąc strzał Bellinghama. Goście praktycznie wyłącznie się bronili, rzadko przekraczając połowę boiska.
W szesnastej minucie gospodarze sygnalizowali zagranie ręką w polu karnym. Po dłuższej analizie VAR sędzia nie miał wyjścia – podyktował "jedenastkę". Mbappe nie drgnął, spokojnie posyłając piłkę do siatki i otwierając wynik meczu.
Na tym nie koniec. W 31. minucie Arda Guler dośrodkował wprost na nogę Francuza, a ten z sześciu metrów przytomnie dopełnił formalności. Real miał wszystko pod kontrolą.
Chwilę przed przerwą madrytczycy stanęli przed szansą powiększenia prowadzenia. Sędzia podyktował drugi rzut karny. Tym razem do piłki podszedł Vinicius Junior, ale Agirrezabala najpierw zatrzymał jego uderzenie, a po chwili poprawkę Gulera.
Bramka na 3:0 była kwestią czasu. Jude Bellingham huknął zza pola karnego – idealnie przy słupku, bez szans dla bramkarza. Wiadomo już było, w którą stronę zmierza to spotkanie.
Druga połowa to już wyłącznie kontrola Królewskich. Valencia nie była w stanie poważnie zagrozić bramce Courtois. Akcja podbramkowa Realu w 62. minucie skończyła się kolejną dobrą interwencją Agirrezabali po strzale Mbappe.
Czwarty gol dla gospodarzy padł na niespełna dziesięć minut przed końcem. Alvaro Carreras wpakował piłkę do siatki po mocnym uderzeniu z lewej strony – futbolówka nabrała rotacji i pod poprzeczką zatrzepotała w siatce przyjezdnych.
Valencia mogła uratować honor tuż przed końcem. Strzał Javi Guerry w 90. minucie obił słupek i wrócił na boisko – pech chciał, że goście nie zapisali nawet gola na pocieszenie.
Po wygranej 4:0 przewaga Realu nad FC Barceloną wzrosła do ośmiu punktów. Barcelona może jednak zniwelować stratę, jeśli wygra swoje spotkanie z Elche.
Real Madryt – Valencia CF 4:0 (3:0)
- 1:0 – Kylian Mbappe (k.) 19'
- 2:0 – Kylian Mbappe 31'
- 3:0 – Jude Bellingham 44'
- 4:0 – Alvaro Carreras 82'
Real Madryt: Thibaut Courtois – Federico Valverde, Eder Militao, Dean Huijsen (68' Raul Asensio), Alvaro Carreras – Arda Guler (46' Eduardo Camavinga), Aurelien Tchouameni (46' Dani Ceballos), Jude Bellingham – Franco Mastantuono, Vinicius Junior (79' Rodrygo Goes) – Kylian Mbappe (79' Endrick).
Valencia CF: Julen Agirrezabala – Thierry Correia (55' Jesus Vazquez), Cesar Tarrega, Jose Copete, Jose Gaya, Luis Rioja (55' Hugo Duro), Pepelu (87' Javi Guerra), Baptiste Santamaria, Diego Lopez (55' Eray Coemert) – Lucas Beltran (46' Andre Almeida), Arnaut Danjuma.
Żółte kartki: Tchouameni (Real Madryt), Guerra (Valencia).
Sędzia: Mateo Busquets.