Superpuchar Hiszpanii: Real Madryt wygrywa półfinał i zagra z Barceloną – StolicaSportu.pl

Real pokonuje Atletico. El Classico w finale Superpucharu Hiszpanii

Rodrygo
fot. Junta de Andalucía (Wikimedia CC 2.0)
Domyślna grafika
Maciek
8 stycznia 2026 22:01
3 minuty czytania

Już w 2. minucie kibice Realu przecierali oczy ze zdumienia – świetne uderzenie Valverde ustawiło ton spotkania z Atletico. Atletico długo nie mogło złapać odpowiedniego rytmu, a Real kontrolował mecz. Emocje sięgnęły zenitu, gdy Sorloth błyskawicznie odpowiedział na trafienie Rodrygo. Ostatecznie to Królewscy jako pierwsi w tym roku zameldowali się w finale Superpucharu Hiszpanii. Czeka nas pierwsze w 2026 roku El Clasico!

Drugi półfinał Superpucharu Hiszpanii odbył się z zupełnie innym napięciem niż jednostronna potyczka FC Barcelony z Athletikiem Bilbao. Fani Blaugrany mieli już zapewnione miejsce w finale, ale z wyczekiwaniem spoglądali na pojedynek dwóch madryckich drużyn.

Napięcie rosło jeszcze przed pierwszym gwizdkiem, lecz Real Madryt nie czekał na rozwój wydarzeń. Już w 2. minucie Federico Valverde idealnie przymierzył z rzutu wolnego i piłka wpadła w samo okno bramki chronionej przez Jana Oblaka. To był początek, jakiego Atletico wcale się nie spodziewało. Królewscy nie zamierzali oddać pola lokalnemu rywalowi, choć drużyna Diego Simeone coraz śmielej dochodziła do głosu.

Atletico zaczęło przejmować inicjatywę, ale niewiele z tego wynikało. Najgroźniejsza akcja Realu nadeszła w 28. minucie, kiedy Rodrygo wykręcił obrońcę w polu karnym, ale jego strzał z siedmiu metrów świetnie odbił Oblak. Dopiero w końcówce pierwszej połowy kibice Atletico mogli się poderwać z miejsc: po dograniu z rzutu rożnego Alexander Sorloth zmusił Thibauta Courtoisa do efektownej interwencji. Chwilę później Norweg pomylił się o centymetry uderzeniem głową, a tuż przed przerwą Alex Baena spróbował szczęścia, lecz poprawkę wybił Antonio Ruediger.

Druga odsłona to Atletico szukające wyrównania, lecz Królewscy pokazali, że potrafią wykorzystać każdą okazję. W 55. minucie znów błysnął Valverde, wypracowując akcję, którą na gola zamienił Rodrygo. Wydawało się, że Real właśnie złapał trochę powietrza.

Jednak odpowiedź Atletico była momentalna. Zaledwie trzy minuty później Giuliano Simeone dośrodkował z prawej, a Alexander Sorloth strzelił gola głową z kilku metrów. I nagle zrobiło się naprawdę gorąco. Zespół Diego Simeone ruszył do ataku, wyraźnie czując szansę na wyrównanie i doprowadzenie do rzutów karnych.

Real przetrzymał napór, choć końcówka była pełna ostrych spięć. W 82. minucie Antoine Griezmann huknął z pola karnego, ale Courtois nie dał się zaskoczyć. Chwilę później Marcos Llorente minął się ze szczęściem dwukrotnie – najpierw jego strzał minął słupek o metr, potem przy kolejnym uderzeniu pomylił się naprawdę minimalnie.

W doliczonym czasie gry piłkę meczową miał na głowie Julian Alvarez. Tym razem górą był Real – Alvarez przestrzelił, a Królewscy mogli cieszyć się z awansu.

Drużyna Xabiego Alonso dowiozła prowadzenie do końca. W niedzielę w finale Superpucharu Hiszpanii zobaczymy powtórkę sprzed roku: El Clasico i emocje gwarantowane.

Atletico Madryt – Real Madryt 1:2 (0:1)
0:1 Valverde 2
0:2 Rodrygo 55
1:2 Sorloth 58

Atletico Madryt: Jan Oblak – Marcos Llorente, Marc Pubill, David Hancko, Matteo Ruggeri (80' Nahuel Molina) – Giuliano Simeone, Koke (60' Johnny Cardoso), Conor Gallagher (46' Robin Le Normand), Alex Baena (60' Antoine Griezmann) – Alexander Sorloth (74' Thiago Almada), Julian Alvarez.

Real Madryt: Thibaut Courtois – Federico Valverde, Raul Asencio (69' Ferland Mendy), Antonio Ruediger (69' Fran Garcia), Alvaro Carreras – Rodrygo Goes (86' Franco Mastantuono), Eduardo Camavinga (86' Dani Ceballos), Aurelien Tchouameni, Jude Bellingham – Gonzalo Garcia, Vinicius Junior (80' Arda Guler).

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie