Real bez pośpiechu z powrotem Mastantuono. Specjalny plan odbudowy
Niespodziewana absencja Franco Mastantuono przyciągnęła uwagę kibiców Realu Madryt. Młody Argentyńczyk, który trafił do Królewskich z River Plate, nagle wypadł z pierwszego składu przez przewlekłe problemy zdrowotne. Szkoleniowiec Xabi Alonso zachował spokój, a klub stawia na ostrożność i indywidualny plan rehabilitacji, by uniknąć poważniejszych komplikacji.
Franco Mastantuono na początku sezonu błyskawicznie zjednał sobie kibiców Realu Madryt – młody Argentyńczyk, ściągnięty z River Plate, nie potrzebował wiele czasu, by znaleźć się w wyjściowym składzie. Jego nagła absencja tylko podsyciła emocje wśród kibiców, a temat jego stanu zdrowia stał się gorącym tematem w Madrycie.
Od przyjazdu do stolicy Hiszpanii Mastantuono zebrał zaufanie trenera Xabiego Alonso, a jego inteligencja boiskowa i szybka adaptacja sprawiły, że dziewięciokrotnie pojawiał się w jedenastce w trakcie dwunastu spotkań. Choć liczby – jedno trafienie i jedna asysta – mogą wyglądać skromnie, dla sztabu szkoleniowego to tylko element naturalnego procesu rozwoju osiemnastolatka.
Jak donosi „AS”, źródłem jego problemów okazała się pubalgia, czyli przewlekły ból w okolicy spojenia łonowego. Młody piłkarz zmaga się z tą dolegliwością od początku miesiąca, a uraz ten nierzadko wynika z przeciążenia i braku równowagi mięśniowej. Klub dokładnie monitoruje jego stan, jednak – jak przyznaje otoczenie Realu – „nikt nie ośmiela się podać orientacyjnego terminu powrotu, nawet klub”. Powrót Mastantuono zależy wyłącznie od jego samopoczucia w kolejnych dniach.
Obecnie zawodnik trenuje już indywidualnie na boisku, ale nie zapadła jeszcze ostateczna decyzja dotycząca daty jego powrotu do meczowej kadry. Klub wyraża nadzieję, że będzie mógł skorzystać z niego po przerwie na mecze reprezentacji.
Real Madryt walczy z pokusą zbytniego przyspieszenia rehabilitacji i układa dla Mastantuono indywidualny program wzmacniania dolnych partii mięśniowych oraz stabilizacji tułowia, by nie dopuścić do nawrotów kontuzji. Celem sztabu jest poprawa balansu, przyspieszenia oraz wytrzymałości mięśni zawodnika.
W klubie panuje pełen spokój: „nie ma paniki”, a priorytetem jest pełna regeneracja i powrót Argentyńczyka w optymalnej dyspozycji. Xabi Alonso nie kryje zaufania wobec młodego pomocnika, uważając, że to jeden z najbardziej obiecujących nabytków letniego okna transferowego.