Przyszłość Alonso pod znakiem zapytania, Zidane poza grą
Już od kilku tygodni wokół ławki Realu Madryt narasta napięcie. W obliczu mizernej serii tylko dwóch zwycięstw w ośmiu ostatnich meczach, pozycja Xabiego Alonso staje się coraz mniej pewna. Na domiar złego pojawiły się plotki o powrocie Zinedine'a Zidane'a, które jednak zdecydowanie dementuje Fabrizio Romano.
Napięcie wokół Realu Madryt sięga zenitu. Tylko dwa wygrane mecze w ostatnich ośmiu spotkaniach we wszystkich rozgrywkach wystarczyły, by atmosferę w szatni wypełniła niepewność, a szkoleniowiec Xabi Alonso znalazł się na celowniku nie tylko kibiców, ale też klubowych decydentów.
W ostatnich dniach pojawiały się spekulacje, jakoby do klubu miał powrócić jeden z najwybitniejszych trenerów w historii Królewskich – Zinedine Zidane. Kibice i komentatorzy znów zaczęli wymieniać nazwisko Francuza jako potencjalnego następcy Hiszpana. Jednak wedle informacji przekazanych przez Fabrizio Romano, żadnych rozmów z Zidane'em nie prowadzi ani zarząd, ani sam zainteresowany nie dąży obecnie do powrotu na ławkę Realu. "Nie ma żadnego kontaktu, żadnych negocjacji ani ruchów w tym kierunku" – mocno ucina pojawiające się plotki Romano.
Decydujące dni dla Alonso
Zarząd Królewskich postawił sprawę jasno: jeśli Real nie zgarnie kompletu punktów w najbliższym meczu La Liga, może dojść do radykalnych decyzji. Czeka ich wyjazdowe starcie z Deportivo Alaves, a Estadio Mendizorroza bywało już nieprzychylne dla faworytów. To spotkanie, które może zdecydować o losie Alonso — każdy inny rezultat niż zwycięstwo może oznaczać dla niego koniec pracy w Madrycie.
W takich okolicznościach tematyka powrotu Zidane'a powraca niemal jak echo. Dwukrotnie już wcześniej francuski szkoleniowiec ratował zespół w krytycznych momentach, zyskując status zaufanej postaci na Santiago Bernabeu. Jednak nawet on nie uchroni Alonso przed tym, co wydarzy się w niedzielny wieczór.
Legendarny trener poza grą
Wytłumaczenie Romano jest jednoznaczne: mimo wzmożonej presji z zewnątrz, Real Madryt obecnie nie rozważa opcji powrotu Zidane'a, a Alonso nadal cieszy się zaufaniem klubowych władz. Równocześnie margines błędu dla obecnego trenera niemal się wyczerpał – wszystko zależy od najbliższego starcia z Alaves. Wynik tego meczu może przesądzić nie tylko o losach walki o mistrzostwo, lecz także o dalszej przyszłości Hiszpana na ławce trenerskiej Królewskich.