Pedri szybciej wróci na boisko? FC Barcelona z dobrą wiadomością
Pedri, jeden z kluczowych piłkarzy FC Barcelony, wydaje się być o krok od powrotu na boisko po kontuzji uda, która wyłączyła go z gry na wiele tygodni. Choć przewidywano jego absencję aż do połowy marca, najnowsze doniesienia sugerują, że pomocnik być może dostanie zielone światło na występ już w lutym. Dla Hansiego Flicka to duże wzmocnienie, bo kataloński klub od początku sezonu boryka się z urazami kluczowych graczy.
Wygląda na to, że w FC Barcelonie w końcu pojawia się światełko w tunelu. Po długim okresie niepewności wokół kontuzjowanych pomocników, sytuacja zaczyna się powoli klarować – i to w pozytywnym sensie. O ile o Gavim mówiło się już wcześniej, że lada chwila wznowi treningi, teraz na horyzoncie pojawia się przyspieszony powrót Pedriego.
Hiszpańskie media, powołując się na wieści z klubu, przekonują, że Pedri może być gotowy do gry już na spotkanie z Levante, zaplanowane na 22 lutego. To aż nad wyraz optymistyczny scenariusz, bo początkowo oczekiwano, że przerwa potrwa nawet do połowy marca. W teorii wszystko wskazuje na to, że piłkarz dochodzi do siebie szybciej, niż zakładano – co ciekawe, przebieg rehabilitacji nie napotyka na żadne kolizje.
Trener Hansi Flick nie miał łatwego zadania od startu sezonu 2025/26. Raz po raz z różnych względów wypadało mu kilku kluczowych graczy, a Gavi był niedostępny przez większą część dotychczasowych rozgrywek. Jednocześnie, jak wynika z doniesień, sam Gavi ma wrócić do treningów pod koniec lutego, co zwiastuje wyraźne wzmocnienie środka pola dla Blaugrany.
Mimo wszystko, klub nie zamierza podejmować pochopnych decyzji. Jak przewiduje Mundo Deportivo, Katalończycy postawią na ostrożność i będą obserwować, jak Pedri reaguje na kolejne obciążenia. Jeśli wszystko pójdzie po myśli sztabu medycznego, powinniśmy zobaczyć Hiszpana na murawie już za niespełna dwa tygodnie.
W bieżących rozgrywkach Pedri wystąpił w 25 spotkaniach, pokonując bramkarzy rywali dwukrotnie i notując osiem asyst. Do Barcelony trafił z Las Palmas jeszcze w 2019 roku – od tego czasu zdążył uzbierać już 227 meczów w barwach Dumy Katalonii. Co ciekawe, choć klub dysponuje szeroką kadrą, urazy czołowych zawodników wielokrotnie dezorganizowały plany szkoleniowca.