Nowy kontrakt Fermina. Klauzula pół miliarda euro
„To dla mnie spełnienie marzeń” – wyznał Fermin Lopez tuż po podpisaniu nowego kontraktu z FC Barcelona. Absolwent La Masii na ceremonii w siedzibie klubu spotkał się z prezesem Joanem Laportą i wiceprezesem Rafą Yuste, nie kryjąc dumy z pozostania na Camp Nou aż do 2031 roku. Klauzula wykupu ma wynieść 500 mln euro, a sam zawodnik miał otrzymać sporą podwyżkę - według różnych źródeł nawet o 50%.
Oficjalnie potwierdzono – Fermin Lopez na dłużej zostaje graczem FC Barcelona. Młody pomocnik podpisał nową umowę, która będzie obowiązywać aż do czerwca 2031 roku. Ceremonia podpisania odbyła się w klubowych biurach w obecności prezesa Joana Laporty, wiceprezesa Rafy Yuste oraz najbliższej rodziny zawodnika. Taki dzień to z pewnością jeden z najważniejszych momentów w karierze każdego piłkarza wychowanego w La Masii.
Tuż po oficjalnym ogłoszeniu nowego kontraktu Fermin nie ukrywał wzruszenia. – To dla mnie spełnienie marzeń. Od najmłodszych lat, gdy trafiłem do La Masii, marzyłem, by zagrać w pierwszej drużynie i zostać tu na dłużej. Myślę, że właśnie realizuję swój cel – przyznał pomocnik Barcelony. Nie szczędził słów oddania klubowi: Jestem bardzo szczęśliwy. Mam nadzieję zostać tutaj przez wiele lat i zdobyć z Barçą liczne trofea.
Fermin Lopez jako wychowanek La Masii nie kryje, jak wiele dla niego znaczy gra w Bordowo-Granatowych. – Dla każdego takiego jak ja, który od dziecka identyfikuje się z tym klubem, to jest spełnienie marzeń – grać dla Barcelony, żyć dla Barcelony. Chciałbym być tu jak najdłużej, dawać radość kibicom i dokładać kolejne tytuły do klubowej gabloty – zapewnił, nie kryjąc swoich ambicji.
Ten sezon potwierdza, że Fermin wszedł na wysoki poziom. Dotychczas zdobył dziesięć goli i zanotował jedenaście asyst we wszystkich rozgrywkach – to rezultat, obok którego trudno przejść obojętnie. Na pytanie o swoją formę, odpowiedział z typowym dla siebie spokojem: Zawsze jest miejsce na progres, ale czuję, że obecnie przeżywam bardzo dobrą chwilę, zarówno ja, jak i cały zespół. Chcę pomóc drużynie do samego końca sezonu.
Wielką rolę w rozwoju Lopeza odegrał trener Hansi Flick. – Prawda jest taka, że od kiedy przyszedł Hansi, bardzo mi pomógł. Pod jego wodzą gram lepiej. Jestem wdzięczny za zaufanie, jakie mi okazuje, a także kolegom z zespołu, którzy wspierają mnie na każdym kroku – podkreślił Fermin, chwaląc niemieckiego szkoleniowca.
Barcelona ma już jedno trofeum w bieżącym sezonie i nadal liczy się w walce o najwyższe cele, a Fermin nie ukrywa optymizmu. Wiedząc, że nadchodzi bardzo wymagający fragment rozgrywek, czuję, że jesteśmy gotowi. Mamy świetny skład i będziemy walczyć o każdy puchar. Liczę, że wygramy wszystko – zadeklarował pomocnik Blaugrany.
Niedawny losowanie półfinałów Pucharu Króla przyniosło Barcelonie starcie z Atletico Madryt. Fermin nie lekceważy rywala: To bardzo trudny zespół, wymagający przeciwnik. Ale jeśli chcemy zdobyć to trofeum, musimy być gotowi na każdego. Liczę, że zagramy dobry półfinał i awansujemy do finału, który także zamierzamy wygrać.