Messi o końcu ery: emocjonalne słowa o pożegnaniu Busquetsa i Alby
„Zawsze byliśmy w zgodzie na boisku i poza nim” – tymi słowami Lionel Messi podsumował szczególną relację z Sergio Busquetsem i Jordim Albą. W szczerej rozmowie Argentyńczyk wraca do wspólnych lat w Barcelonie, przyznając, że rozstania z przyjaciółmi coraz mocniej przypominają mu o zbliżającym się własnym końcu kariery.
Lionel Messi zdobywa serca kibiców w Stanach Zjednoczonych jako gwiazda Interu Miami, ale jego myśli wciąż wracają do czasów, gdy budował legendę Barcelony. Choć zgodnie z nowym kontraktem zostanie w MLS do 2028 roku, ostatnie wydarzenia skłoniły go do osobistych wyznań.
Argentyńczyk udzielił szczerego wywiadu dla kanału MLS Season Pass, prowadzonym przez Fabrizio Romano. Tematem rozmowy były odejścia dwóch najbardziej zaufanych towarzyszy Messiego ze złotej epoki Barcy – Sergio Busquetsa oraz Jordiego Alby. Ta trójka, jak mało kto, rozumiała się bez słów, czego efekty zna każdy fan futbolu z czasów panowania Barcelony pod wodzą Pepa Guardioli.
Powrót do wspólnej gry w Miami był zaledwie epizodem. Teraz Busquets i Alba ogłosili zakończenie kariery, a Messi nie ukrywał wzruszenia mówiąc, że „to trudne”. Jak dodał, większość życia poświęcił piłce i kiedy widzi, jak koledzy schodzą ze sceny, dociera do niego, że „jego moment także zbliża się nieubłaganie”.
W rozmowie wyraźnie zaznaczył, że łączyła ich wyjątkowa więź nie tylko na murawie. „Zawsze byliśmy w zgodzie na boisku i poza nim, dużo dzieliliśmy także prywatnie, również z rodzinami. To utrata nie tylko kolegów z zespołu, ale przede wszystkim przyjaciół” – opowiadał Messi. Piłkarz dodał, że odejście z futbolu to zawsze bolesne doświadczenie – także dla Busquetsa i Alby, którym zostaje pożegnać to, co przez lata kochali.