Lewandowski czeka na decyzję Barcelony. Rola ważniejsza niż pieniądze
Robert Lewandowski znalazł się w ważnym momencie swojej kariery. Nadchodzące tygodnie przesądzą, gdzie polski snajper będzie grał w przyszłym sezonie. Choć pojawiają się kuszące propozycje z zagranicy, Lewandowski wyraźnie daje do zrozumienia, że nie o pieniądze tu chodzi. Kluczowa jest dla niego jasność co do roli, jaką miałby pełnić w FC Barcelonie – finansowe szczegóły schodzą na drugi plan.
Robert Lewandowski nie spieszy się z decyzją dotyczącą swojej przyszłości, choć na horyzoncie majaczy już 30 czerwca – data wygaśnięcia obecnego kontraktu z FC Barceloną. Mimo że Polak może wybierać spośród licznych ofert, w tym od Juventusu, Milanu czy Chicago Fire, najważniejsze nie są wcale pieniądze, a miejsce w drużynie i zaufanie szkoleniowca.
Jak ujawnił w programie na kanale Meczyki Tomasz Włodarczyk, kapitan reprezentacji Polski koncentruje się obecnie na swoich realnych perspektywach w Barcelonie na sezon 2024/25. Klub z Katalonii co prawda złożył już ustną propozycję przedłużenia współpracy, jednak szczegóły, zwłaszcza finansowe, nie były jeszcze omawiane. Lewandowskiemu zależy przede wszystkim na konkretnej rozmowie z władzami klubu – Joanem Laportą, Deco oraz nowym trenerem Hansem-Dieterem Flickiem – na temat jego miejsca w zespole.
Włodarczyk podkreślił, że „Robert nie rozmawiał z nikim w Barcelonie, mam na myśli najważniejsze trio – Laporta, Deco i Flick – na temat swojej roli w przyszłym sezonie w klubie. Jest ta propozycja ustna, że chcą przedłużyć z nim kontrakt, ale nie ma zagłębienia się dzisiaj, ile ten kontrakt miałby wynosić” [tłum. – red.].
Finanse zostają na uboczu, bo jak wylicza Włodarczyk, są miejsca, gdzie zarobiłby znacznie więcej – wspomina tu Arabię Saudyjską, MLS czy nawet Chicago Fire. W przypadku Lewandowskiego sygnał ze strony Barcelony o klarownej wizji jego roli przeważa nad propozycjami znacznie wyższymi od tych z Katalonii.