Karim Benzema nie wyklucza powrotu do Realu Madryt i broni Viniciusa
Karim Benzema, legenda Realu Madryt, po raz pierwszy publicznie przyznaje, że możliwy jest jego powrót na Santiago Bernabeu. W rozmowie nie szczędził ciepłych słów obecnej drużynie Królewskich, podkreślając szczególną więź z klubem i kibicami.
Karim Benzema, przez lata lider ofensywy Realu Madryt, ponownie wywołał zamieszanie swoimi słowami o ewentualnym powrocie do „Królewskich”. W wywiadzie dla AS opowiedział o niegasnącej więzi z klubem i wprost przyznał, że jeśli prezes Florentino Perez zwróci się do niego z propozycją ponownej gry, to taki scenariusz wcale nie jest wykluczony.
– "Real Madryt to zawsze będzie MÓJ klub. Wciąż oglądam wszystkie mecze" – wyznał Benzema, podkreślając przywiązanie do barw, w których przez lata święcił triumfy. Francuz nie miał wątpliwości, że obecna drużyna prowadzona przez Xabiego Alonso ma ogromny potencjał. – "Bardzo lubię ten zespół Realu. Uważam, że może zdziałać jeszcze więcej niż obecnie" – stwierdził dobitnie.
Zdaniem Benzemy medialny szum wokół dwóch ligowych porażek to dla madryckiej ekipy codzienność – "Jeśli zremisują lub przegrają, natychmiast pojawia się kryzys. Przechodzą z pozycji najlepszej drużyny świata do podważania decyzji trenera czy oceny zawodników. Tak było zawsze" – skwitował były snajper Królewskich.
Na pytanie o możliwy powrót na stadion przy Santiago Bernabeu, Benzema odpowiedział zaskakująco otwarcie. – "Powrót do Realu Madryt? Jeśli Florentino wciąż tam będzie, wszystko jest MOŻLIWE. Rozmawiam z nim, taka opcja istnieje" – rzucił. Dodał jeszcze: – "Jestem Madritistą. Czuję to w duszy. Madryt to wciąż moje miasto. Zobaczymy, co się wydarzy".
W rozmowie nie zabrakło wątku Viniciusa Juniora. Benzema, sam pamiętający trudne początki młodego Brazylijczyka, bardzo go docenia: – "Vini Junior? To chłopak o wielkim sercu, który chce się uczyć. Fenomenalny. Taki po prostu jest."
Były kapitan wskazał też, jaką presję dźwiga Brazylijczyk: – "Ludzie wywierają na niego ogromną presję. Są tacy piłkarze, którym nie można aż tyle nakładać na barki. On wciąż jest młody, a już rozegrał mnóstwo spotkań dla Realu".
Benzema otwarcie bronił Viniciusa przed krytyką za słabsze występy czy reakcje po zdjęciu z boiska: – "Nie można zapominać, co już zrobił. Nie można z dnia na dzień mówić, że jest słaby. To nie fair. Jest świetny, choć stać go na więcej."
Rozumie jednak, skąd biorą się emocjonalne reakcje skrzydłowego po zmianach: – "Taki już jest jego charakter. Złości się, gdy musi zejść z boiska. Oczywiście, nie powinien tego okazywać, ale ludzie muszą wiedzieć, że taki jest. Robi gesty na boisku i poza nim, to naprawdę nic wielkiego" – komentował Francuz.
Na koniec padło pytanie o szanse Viniciusa na Złotą Piłkę. Benzema nie miał wątpliwości: – "Vini Junior? Może kiedyś ją zdobyć. Stać go na to. To trudne, ale realne". Były napastnik dodał jednak ważną radę: – "Tego dnia, kiedy zrozumie, że na boisku ma jedynie grać i zostawić całą resztę poza boiskiem, wtedy to się uda". Podkreślił też, że Brazylijczyk występuje w najlepszym miejscu do spełniania największych piłkarskich marzeń – "Ma jakość i gra w najlepszym miejscu do osiągnięcia sukcesów, czyli w Realu Madryt. Nie ma lepszego klubu".