Jules Kounde z kontuzją uda
Już po spotkaniu z Atletico Madryt FC Barcelona oficjalnie potwierdziła zmartwienia kibiców — Jules Kounde doznał urazu uda, a klub nie określił nawet przybliżonej daty powrotu czołowego defensora. Wcześniej urazu doznał także Alejandro Balde, co sprawia, że defensywa Blaugrany zaczyna wyglądać na mocno przetrzebioną.
Jeszcze nie ucichły echa informacji o kontuzji Alejandro Balde, a z obozu FC Barcelony napłynęły kolejne niepokojące wieści. Klub oficjalnie przyznał, że Jules Kounde doznał urazu mięśnia dwugłowego uda lewej nogi. Tym razem jednak nie podano żadnych szczegółów dotyczących przewidywanej przerwy w grze Francuza.
Jak czytamy we wspólnym komunikacie, „Jules Kounde zmaga się z urazem w środkowej części dwugłowego lewego uda. Jego powrót na boisko zależy od postępów rehabilitacji”. W przeciwieństwie do Balde, który ma pauzować około czterech tygodni, w przypadku Kounde nikt nie chce ryzykować prognoz.
Francuski obrońca był do tej pory niemal niezastąpiony – od początku rozgrywek opuścił zaledwie jedno spotkanie. Ostatni występ przeciwko Atletico Madryt przerwał już w początkowej fazie meczu, gdy poczuł dyskomfort w tylnej części uda. Po interwencji sztabu medycznego szybko zapadła decyzja o zmianie i wpuszczeniu na murawę Balde.
Na razie klub potwierdził wyłącznie sam uraz. Jak podają hiszpańscy dziennikarze, początkowo liczono, że problem Kounde okaże się mniej poważny niż w przypadku Balde. Jednak Javi Miguel z „AS” informuje, że również Kounde ma naderwanie mięśnia i może pauzować przez prawie miesiąc.
Taki scenariusz oznaczałby, że podstawowy prawy obrońca Barcelony nie zagra nie tylko w dwumeczu 1/8 finału Ligi Mistrzów UEFA z Newcastle United, ale także w najbliższych starciach ligowych — z Athletic Club, Sevillą czy Rayo Vallecano. Sztab Blaugrany musi więc intensywnie szukać rozwiązań na kluczowe spotkania bez dwóch filarów defensywy.