Jules Kounde i Alejandro Balde wracają do gry przed hitem FC Barcelona – Atletico
FC Barcelona wprowadza optymistyczny nastrój wśród swoich kibiców, ogłaszając powrót Julesa Kounde i Alejandro Balde do szerokiego składu na mecz z Atletico Madryt. Obaj defensorzy otrzymali zgodę lekarzy na występ tuż przed kluczowym starciem 30. kolejki La Ligi. Rywalizacja na Wanda Metropolitano zapowiada się tym samym jeszcze bardziej interesująco, zwłaszcza że katalońska defensywa w ostatnich tygodniach musiała radzić sobie bez kluczowych piłkarzy po kontuzjach odniesionych w Pucharze Króla.
FC Barcelona ogłosiła długo wyczekiwane wieści – tuż przed hitem ligi hiszpańskiej do kadry wracają Jules Kounde i Alejandro Balde. Obaj zawodnicy znaleźli się w szerokim składzie „Dumy Katalonii” na sobotnie starcie z Atletico Madryt na wyjeździe, co potwierdzono w oficjalnym komunikacie w serwisie X kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem.
Spotkanie w Madrycie zaplanowano na 21:00 i jest jednym z najważniejszych pojedynków 30. kolejki La Ligi. Katalończycy wymienili w składzie także Roberta Lewandowskiego. Dla zespołu Hansiego Flicka to czas powrotów ważnych piłkarzy, którzy ostatnio przymusowo pauzowali.
Kounde oraz Balde od marca leczyli urazy. Obaj opuścili boisko podczas półfinału Pucharu Króla przeciwko Atletico, kolejno w 13. i 72. minucie. Kontuzje obu defensorów osłabiły możliwości ustawienia linii obrony, szczególnie że zespół zaraz potem rozgrywał decydujące mecze ligowe oraz rywalizował z Newcastle w fazie pucharowej Ligi Mistrzów UEFA.
Absencja Kounde i Balde wymusiła na trenerze rotacje – okazję do gry otrzymali Joao Cancelo i młody Xavi Espart. Mimo dobrych występów zmienników powrót etatowych stoperów to duże wzmocnienie zwłaszcza w końcowej fazie sezonu, gdzie liczy się każda zdobycz punktowa.
Według najnowszego komunikatu klubu, szkoleniowiec Hansi Flick cieszy się z powrotu czołowych defensorów, uznając, że ich obecność na boisku wykaże się bezcenna dla katalońskiej drużyny w decydujących tygodniach rozgrywek. Jednocześnie dodał, że sztab czeka także na powrót Frenkiego de Jonga, który leczy kontuzję od lutego.
Barcelona w tym sezonie już zmagała się z trudnymi momentami kadrowymi – choć wygrała półfinał Pucharu Króla 3:0, wcześniejsza porażka 0:4 sprawiła, że nie zagra o trofeum. Teraz, ze wzmocnioną defensywą, sztab liczy na stabilność i skuteczność w rywalizacji z czołowym rywalem La Ligi.