Joao Cancelo wraca do treningów w Barcelonie po urazie – StolicaSportu.pl

Joao Cancelo wraca do gry – niepokój Barcelonie szybko minął

Joao Cancelo
fot. fcbarcelona.com
Domyślna grafika
Maciek
23 kwietnia 2026 17:15
2 minuty czytania

Joao Cancelo w środowy wieczór zszedł z boiska już w pierwszej połowie meczu FC Barcelony z Celtą Vigo, wywołując sporo niepokoju wśród kibiców. Szybka reakcja sztabu medycznego i pierwsze diagnozy nie dawały jednak powodów do paniki – w czwartek Portugalczyk trenował już normalnie z zespołem. Jego występ przeciwko Getafe jest bardzo prawdopodobny, choć decyzja ostateczna ciągle należy do trenera. Ta informacja z pewnością przynosi ulgę w obliczu innych problemów kadrowych Blaugrany.

W środę serca kibiców FC Barcelony na chwilę zamarły. Już po niespełna dwudziestu minutach starcia z Celtą Vigo Joao Cancelo musiał opuścić murawę. Powód? Odczucia bólowe w okolicy mięśnia czworogłowego uda. Jak podaje hiszpańska prasa, lekarz klubowy Ricard Pruna zarekomendował natychmiastową zmianę, gdy tylko Portugalczyk zgłosił dyskomfort.

Jeszcze podczas pierwszych oględzin pojawiło się światełko w tunelu. Okazało się, że nie chodzi o żadną poważną kontuzję mięśniową, a zawodnik może niebawem wrócić do treningów. Te nadzieje potwierdziły się w czwartkowy poranek – Cancelo znów pojawił się na zajęciach z grupą.

Blaugrana łapie oddech

Portugalczyk, który dołączył zimą do Barcy na wypożyczenie z Al-Hilal, jest przewidywany do gry już w najbliższą sobotę przeciwko Getafe (początek o 16:15). Jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, może wrócić do wyjściowego składu. Trener Flick być może zdecyduje się jednak dmuchać na zimne i postawi ponownie na Alejandro Balde, który po kontuzji nie miał jeszcze za wielu szans, by pokazać się w pełnym wymiarze czasowym.

Do momentu zejścia z boiska, Cancelo imponował aktywnością na swojej lewej flance, jakby całkowicie przejął ten sektor w końcówce sezonu. Liczby? Dziewięć podań (z czego pięć na połowie rywala) oraz dwa dośrodkowania w pole karne. Takie statystyki, nawet w krótkim czasie na murawie, pokazują, dlaczego sztab szkoleniowy konsekwentnie stawia na Portugalczyka.

Co prawda w starciu z Celtą partnerem na skrzydle był Gavi ustawiony nietypowo jako fałszywy lewoskrzydłowy, ale i tak od Portugalczyka oczekiwano konkretnej ofensywnej iskry.

Źródło: Sport.es

Wybrane dla Ciebie