Gerard Martin w nowej roli u Hansiego Flicka w Barcelonie
Gerard Martin błyskawicznie zaakceptował się jako środkowy obrońca FC Barcelony po decyzji Hansiego Flicka. Nowy trener wskazał właśnie jego na kluczową pozycję defensywy, a Martin — jak zapewnia sam piłkarz — świetnie się odnalazł. Akurat 24-letni Hiszpan nie wraca już myślami do gry na lewej stronie i podkreśla, że największym wyzwaniem była adaptacja do nowego zadania. W minionym sezonie wystąpił w 32 meczach La Liga, z czego aż 26 razy znajdował się w wyjściowej jedenastce mistrzów Hiszpanii.
Gerard Martin wyraźnie rozwinął skrzydła w nowej roli w FC Barcelonie. Jeszcze niedawno widywany przeważnie na lewej stronie defensywy, dziś kojarzony jest już głównie z grą w środku obrony. Wszystko za sprawą decyzji Hansiego Flicka, który wyznaczył 24-letniemu Hiszpanowi zupełnie nową rolę.
Niemiecki trener szybko dostrzegł w Martinie spokojne prowadzenie piłki oraz zdolność do zarządzania dużą przestrzenią w defensywie. To właśnie te cechy zdecydowały, że szkoleniowiec postawił na niego w środku – i faktycznie, jak się okazuje, nie był to ruch na chwilę. Obecnie cała szatnia przyjmuje Martina jako jednego z podstawowych stoperów, a sam zawodnik zapewnia, że znalazł dla siebie idealny obszar boiska.
Rozmawiając z hiszpańskim dziennikiem podkreślił: „Czuję się bardzo komfortowo. Na początku byłem rozdarty między dwiema pozycjami, bo ciągle zmieniałem miejsce na boisku. Teraz skupiam się wyłącznie na grze na środku obrony. Myślę, że miałem bardzo dobry rok, choć zawsze mogę się jeszcze poprawić”.
Bilans Martina w zakończonym sezonie La Liga robi wrażenie: zagrał w 32 spotkaniach ligowych, 26 razy wychodził w podstawowym składzie, a na murawie spędził już ponad 2100 minut. Sezon 2026/27 będzie jego czwartym rokiem w barwach Barcelony, a kontrakt Hiszpana obowiązuje do czerwca 2028 roku. W lipcu hiszpańskie media sugerowały nawet, że obrońca może być celem transferowym Milanu.