Widzew Łódź – rozbudowa stadionu zagrożona z powodów finansowych – StolicaSportu.pl

Szef Widzewa szczerze o rozbudowie stadionu: „Nie stać nas na taki projekt”

Robert Dobrzycki
fot. Ewelina Ciuchta (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maro
6 sierpnia 2026 06:15
2 minuty czytania

Marzenia kibiców Widzewa o rozbudowie stadionu znów stoją pod znakiem zapytania. Robert Dobrzycki, obecny prezes klubu, nie ukrywa, że koszty przekraczają możliwości finansowe zarówno Widzewa, jak i miasta. Nowoczesne centrum treningowe powstaje, ale o większym stadionie na razie można tylko pomarzyć. Problemu z frekwencją nie widać, wolnych miejsc regularnie brakuje, jednak sama inwestycja wciąż „ekonomicznie się nie spina”.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Widzew Łódź od lat żyje nadzieją na większy stadion. Ostatnie wypowiedzi Roberta Dobrzyckiego, prezesa klubu, rzucają jednak cień na te plany. W rozmowie cytowanej przez portal WidzewToMy zdradził, że marzenia o rozbudowie stadionu muszą poczekać z powodu kosztów przekraczających możliwości budżetowe.

Od marca 2025 roku, gdy Dobrzycki objął stery, Widzew mocno się zmienił – klub znacząco poprawił sytuację finansową i stał się jednym z liderów pod względem budżetu w polskiej piłce. Zeszłoroczne inwestycje w zawodników sięgnęły ponad 20 milionów euro, a w tej chwili w Łodzi powstaje imponujące Widzew Training Center.

Rozbudowa stadionu to inna bajka. Jak sam przyznał prezes, klub zlecił nawet wstępną wycenę planowanej inwestycji i, jak się okazało, projekt przerasta możliwości zarówno klubu, jak i miejskiego budżetu. – Mamy koncepcję takiej rozbudowy i zleciliśmy wstępną wycenę. Wyszło z tego, że to olbrzymia inwestycja, na którą Widzewa nie stać – przyznał Dobrzycki.

Poszukiwania tańszego rozwiązania trwają. Dobrzycki ujawnia, że rozmowy z miastem nie są problemem, kluczowy jest wyłącznie aspekt finansowy. – Największy problem to finanse. Biorąc pod uwagę koszt wyceny, nie stać na to ani Widzewa, ani miasta. Musimy przygotować coś bardziej zjadliwego ekonomicznie – dodał prezes.

Dziś stadion Widzewa przy al. Piłsudskiego mieści około 18 tysięcy widzów. Frekwencja to nie problem, wolnych miejsc regularnie brakuje, a trybuny praktycznie zawsze są pełne. Prezes nie kryje, że rozbudowa obiektu byłaby dla klubu kluczowa w perspektywie dalszego rozwoju. – Wiadomo, że stadion cały czas byłby wypełniony po brzegi. Dla rozwoju klubu to kluczowa inwestycja. Tych przychodów nie ma jednak tyle, by utrzymać tę inwestycję. To ekonomicznie się nam nie spina. Temat nie jest zarzucony, ale biorąc pod uwagę koszty, to jest większy problem niż myśleliśmy – podsumował Dobrzycki.

Źródło: WidzewToMy

Wybrane dla Ciebie