Gavi rozgoryczony odejściem Dro z Barcelony do PSG — napięcia w szatni – StolicaSportu.pl

Gavi rozgoryczony odejściem Dro do PSG. Kulisy konfliktu w klubie

Gavi
fot. TheSoccerBoy (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Misza
28 stycznia 2026 17:10
2 minuty czytania

Sytuacja wokół transferu Pedro 'Dro' Fernandeza do Paris Saint-Germain wywołała lawinę emocji w szatni FC Barcelony. Najmocniej zareagował Gavi, nie szczędząc gorzkich słów pod adresem klubowych decydentów.

Transfer Pedro 'Dro' Fernandeza z FC Barcelony do Paris Saint-Germain wcale nie okazał się typowym odejściem młodego piłkarza La Masii. Jak ujawnia Sport, w klubowych kuluarach nie brakowało frustracji, a najbardziej rozczarowany całą sytuacją był Gavi. Jego stanowisko — wyrażone otwarcie w szatni — jasno pokazało, że ten ruch podzielił nie tylko kibiców, ale i sam zespół.

Kiedy informacja o decyzji młodego zawodnika ujrzała światło dzienne, rozczarowanie rozlało się błyskawicznie nie tylko na klubową hierarchię. Kadra sportowa żałowała utraty kolejnego talentu, który — gdy tylko dostawał szansę — potrafił pokazać coś ekstra. Właśnie Gavi dał się poznać jako ten, który pierwszym rzucał pytania o sens utraty swojego kolegi z akademii, nie ukrywając rozżalenia wobec decyzji działaczy.

Według osób bliskich zespołowi, Gavi był przekonany, że całej sprawie dało się jeszcze zaradzić. Jego zdaniem piłkarzowi nie zapewniono wystarczającej liczby minut w kluczowych momentach sezonu — co tylko spotęgowało u Dro niepewność i finalnie wpłynęło na decyzję o zmianie barw.

Do kulminacyjnego momentu doszło tuż po jednym z treningów, kiedy Gavi nie wytrzymał presji i otwarcie zakwestionował wybrane kroki trenerów. Sytuacja była napięta, bo pomocnik Barcelony był najwyraźniej przekonany, że inna polityka kadrowa pozwoliłaby zatrzymać Fernandeza na Camp Nou.

Wewnętrzne rozmowy nie mogły obejść się bez tematu meczu Pucharu Króla z Guadalajarą. Dro całe spotkanie przesiedział na ławce, a jego rozczarowanie było widoczne dla każdego. Gavi uznał to za sygnał braku zaufania w decydującym momencie.

Kolejnym punktem zapalnym okazała się suma transferowa — ponad 8 milionów euro, która zdaniem Gaviego pogrzebała szansę na dłuższą ocenę talentu zawodnika, który swoją postawą zaskakiwał podczas debiutów.

Z perspektywy sztabu szkoleniowego sprawa wygląda inaczej. Trener Hansi Flick uznaje temat za zamknięty i odrzuca zarzuty o niesprawiedliwe traktowanie Dro. Według szkoleniowca decyzje personelu sportowego zostały podjęte zgodnie z polityką klubu i nie przewiduje powrotu do tego wątku.

Źródła: Barca Universal, SPORT

Wybrane dla Ciebie