Florentino Perez wskazuje własne błędy. Trwa rozliczanie sezonu w Realu Madryt
Wraz z perspektywą sezonu bez trofeów w Realu Madryt zaczęły się rozliczenia. Florentino Perez nie unika krytyki i przyznaje się do własnych błędów. Według dziennika „Marca” prezydent Królewskich szczególnie żałuje powierzenia drużyny Xabiemu Alonso, a także postawienia na Alvaro Arbeloę. Przygotowania do kolejnych rozgrywek już trwają, a szef Realu liczy na nowego trenera zdolnego lepiej wykorzystać potencjał zespołu. Piłkarze otrzymali już jasny sygnał: ich odpowiedzialność za obecny sezon nie przejdzie bez echa.
W klubie rozpoczęto intensywne przygotowania do kolejnej kampanii. Według "Marki", Florentino Perez w ostatnich dniach przeprowadził liczne konsultacje – zarówno z ludźmi Realu, jak i osobami spoza organizacji. W ich trakcie miał przyznać się do dwóch znaczących pomyłek z bieżącego sezonu.
Pierwszym błędem, jaki dostrzegł prezydent Realu, było powierzenie funkcji szkoleniowca Xabiemu Alonso. Druga pomyłka dotyczyła zaś zbyt szybkiego postawienia na Alvaro Arbeloę. "Rozczarowanie pierwszym szkoleniowcem przyszło szybko. W przypadku obecnego trenera narastało stopniowo, ale mecz w Monachium rozwiał wszelkie wątpliwości i przesądził o zmianie kierunku na przyszły sezon" – cytuje stanowisko klubu hiszpańska gazeta.
Perez nie jest zadowolony z tego, w jaki sposób Arbeloa zarządza potencjałem kadry. Sytuacja, w której zawodnicy tacy jak Alvaro Carreras, Dean Huijsen czy Franco Mastantuono – pozyskani niemałym kosztem podczas ostatniego letniego okna transferowego – często pozostają poza meczową kadrą, budzi wątpliwości szefa Królewskich. Krytycznie przyjmuje też stawianie na niedoświadczonych wychowanków, zamiast pełnego wykorzystania sensacyjnych transferów.
"Perez zamierza ożywić projekt, który – jak uważa – wciąż ma ogromny potencjał. Jest przekonany, że jakość kadry nie ma odzwierciedlenia w wynikach na boisku. Z jednej strony szuka trenera, który potrafi odpowiednio wykorzystać potencjał zespołu. Z drugiej – piłkarze już usłyszeli od niego wprost, że ich odpowiedzialność za możliwy sezon bez trofeów nie pozostanie niezauważona" – informuje dalej "Marca".
Brazylijski gwiazdor Vinicius Junior nie jest zagrożony odejściem – wręcz przeciwnie, Perez podkreśla, że ma pełne zaufanie do tego skrzydłowego i zapewnia, że nowy kontrakt dla 23-latka to kwestia niedługiej przyszłości.