Flick przed starciem z Sevillą odzyskuje kluczowych piłkarzy
Trener Hans-Dieter Flick może odetchnąć z ulgą – przed wymagającym starciem z Sevillą kluczowi zawodnicy wracają do pełni sił. Eric Garcia, który opuścił bój z Newcastle przez kłopoty mięśniowe, oraz Lamine Yamal, niedawno wykluczony z treningów z powodu gorączki, już trenują z zespołem. Do gry gotowy jest także Gavi. Lider tabeli La Ligi ma więc pełną ofensywę na najbliższy mecz.
FC Barcelona przygotowuje się do arcyważnego spotkania z Sevillą, a Hans-Dieter Flick wreszcie otrzymuje bardzo wyczekiwane wieści z klubowej kliniki. Ostatnie dni były sporym wyzwaniem pod kątem kadrowym: Eric Garcia pauzował przez przeciążenie mięśni i nie wystąpił przeciwko Newcastle United, natomiast Lamine Yamal, choć zagrał w Anglii, ominął czwartkowy trening z powodu gorączki.
Jak donoszą hiszpańskie media, w tym "AS", sytuacja kadrowa nagle się poprawiła. Obaj piłkarze wzięli udział w piątkowej jednostce treningowej. Po wcześniejszych problemach zdrowotnych nie pozostało już śladu i tym samym Flick zyskuje dodatkowe opcje przy ustalaniu składu na niedzielne starcie.
Garcia leczył drobne przeciążenie mięśniowe, które wyeliminowało go z gry przeciwko Newcastle. Z kolei Yamal przegrał z infekcją, co niemal do końca trzymało sztab w niepewności przed meczem. Kibice zastanawiali się, czy młoda gwiazda Barcy zdąży wrócić do treningów, ale piątkowa sesja rozwiała wszelkie wątpliwości.
Dla trenera Barcy to zresztą podwójny zysk, bo po pięciu miesiącach rekonwalescencji zielone światło do powrotu otrzymał także Gavi. Jego obecność w kadrze meczowej może okazać się kluczowa – przez kontuzję musiał pauzować od dłuższego czasu, a kibice czekali na ten moment z niecierpliwością.
Możliwość wyboru pełnowartościowej jedenastki jest dla Hansiego Flicka wymarzonym scenariuszem. Barca właśnie przewodzi tabeli z czterema punktami przewagi nad Realem Madryt, co sprawia, że każdy mecz nabiera dodatkowego ciężaru gatunkowego.
Dostępność Garcii, Yamala i Gaviego pozwala Barcelonie nie tylko szachować ustawieniem, lecz przede wszystkim wprowadzić nieco spokoju po trudnym okresie, gdy zespół co rusz tracił kluczowych zawodników.