Dean Huijsen i Rodrygo wracają do składu Realu Madryt na mecz z Getafe
Kadrowa sytuacja Realu Madryt wciąż prezentuje się nerwowo – trener Carlo Ancelotti przed spotkaniem z Getafe może w końcu skorzystać z usług Deana Huijsena i Rodrygo, którzy wracają po kontuzjach. Jednocześnie klub musi radzić sobie bez aż sześciu piłkarzy, w tym Jude’a Bellinghama i Kyliana Mbappe, co dodatkowo komplikuje walkę o zmniejszenie przewagi FC Barcelony.
Przed poniedziałkowym meczem z Getafe klub z Madrytu w końcu doczekał się pozytywnych wieści kadrowych. Jak ogłoszono, w składzie Real Madryt ponownie znajdą się Dean Huijsen oraz Rodrygo, którzy ostatnie tygodnie spędzili na leczeniu urazów. Zawodnik reprezentacji Brazylii ostatni raz pojawił się na murawie w pojedynku z Rayo Vallecano (1 lutego), później wypadł z gry przez kłopoty mięśniowe. Z kolei Huijsen uporał się już z kontuzją łydki, która wyłączyła go na dwa ważne mecze z Osasuną i Benfiką.
Mimo powrotów nie obyło się bez poważnych braków. W poniedziałek Real Madryt zmierzy się z Getafe, mając na celu zmniejszenie dystansu do prowadzącej FC Barcelony. Zespół Hansiego Flicka ograł Villarreal aż 4:1, zdobywając cztery punkty przewagi nad Królewskimi.
W składzie Realu zabrakło aż sześciu graczy. Wciąż kontuzjowani są tacy kluczowi piłkarze jak Jude Bellingham, Eder Militao, Dani Ceballos oraz Kylian Mbappe. Do tej listy niedawno dołączył Raul Asencio, który w ostatnim meczu rewanżowym z Benfiką (2:1) miał pecha zderzyć się z Eduardo Camavingą – pechowe starcie skończyło się urazem.
Camavinga również nie pojawi się na boisku przeciwko Getafe, jednak powód jego absencji jest nietypowy – tym razem chodzi o problemy z zębami, a nie uraz po wspomnianej sytuacji. Ostateczny skład na mecz mocno różni się więc od tego, którym Carlo Ancelotti dysponował jeszcze kilka tygodni temu, a kadrowe rotacje mogą zadecydować o przebiegu walki o mistrzostwo.
Początek spotkania Realu Madryt z Getafe zaplanowano na 21:00.