Barcelona wygrywa z Athletic: Yamal i Pedri kluczowi, Lewandowski wraca – StolicaSportu.pl

Barcelona wygrywa z Athletic Bilbao! Przewaga utrzymana

Lamine Yamal
fot. FC Barcelona
Domyślna grafika
Misza
7 marca 2026 23:01
3 minuty czytania

Wracający po kontuzji Robert Lewandowski znów na boisku, lecz bohaterami meczu zostali młodzi: Pedri i Lamine Yamal. Po długiej, wyrównanej walce FC Barcelona pokonała Athletic Bilbao na wyjeździe 1:0 i znów oddaliła się od Realu Madryt na cztery punkty. Gospodarze, niepokonani od końca stycznia, nie poradzili sobie z defensywą Blaugrany, a bramka Yamala rozstrzygnęła spotkanie.

Atmosfera przed meczem była napięta już od pierwszego gwizdka. FC Barcelona miała presję po wygranej rywala z Madrytu, który dzień wcześniej ograł Celtę w doliczonym czasie gry. Athletic Bilbao, niepokonane w lidze od 24 stycznia, nie zamierzało składać broni przed własną publicznością.

Oba zespoły w tygodniu pożegnały się z Pucharem Króla. Tym razem stawką były ligowe punkty, tak cenne w wyścigu o mistrzostwo. Robert Lewandowski po przerwie spowodowanej urazem zasiadł na ławce, a rywale od razu narzucili wysokie tempo. Już na początku spotkania Joao Cancelo omal nie skierował piłki do własnej siatki, ale oddech ulgi przyszedł błyskawicznie – Ferran Torres przetestował czujność bramkarza Athletic, lecz był na spalonym.

Po początkowym szturmie piłkarze zaczęli bardziej kalkulować. Unai Simon i Joan Garcia przez dłuższy czas byli w gotowości jedynie na przedpolu. Z każdym kolejnym kontaktem z piłką, drużyny spięły szyki i rzadko dopuszczały do klarownych sytuacji bramkowych.

Koniec pierwszej połowy przyniósł nieco emocji pod polem karnym gospodarzy, gdy Ferran Torres nie był w stanie wykończyć podania wślizgiem w samej końcówce. Cztery minuty po przerwie ten sam napastnik nie zdołał zamienić zgrania Pau Cubarsiego na bramkę.

Właśnie wtedy gra zaczęła nabierać dynamiki. Athletic szukał szczęścia kontrami. Oihan Sancet dwa razy był bliski szczęścia – najpierw uderzył z pola karnego obok słupka, potem ostro przetestował Joana Garcię, ale ten zareagował bez zarzutu.

Nastroje na trybunach się zmieniały, gdy w 61. minucie na murawie zameldował się Robert Lewandowski. Siedem minut później rozbłysnął talent dwójki młodych Barcelony – Pedri wysłał fenomenalne podanie do Lamine Yamala. Hiszpan popisał się technicznym strzałem i piłka wpadła do siatki Athletic.

Po objęciu prowadzenia Barcelona zagrała te kilka końcowych minut bardzo dojrzale. Gospodarze próbowali ruszyć do ataku, lecz defensywa Blaugrany nie pozostawiała złudzeń, kto tego wieczoru panował na murawie. W samej końcówce emocje już nieco opadły – Barcelona dowiozła skromne prowadzenie do ostatniego gwizdka, utrzymując przewagę nad Realem Madryt na cztery punkty.

ATHLETIC BILBAO - FC BARCELONA 0:1 (0:0)
0:1 Yamal 68

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie