Barcelona przez dach na Camp Nou może wrócić na Montjuic
FC Barcelona zaledwie kilka miesięcy cieszy się powrotem na odnowione Spotify Camp Nou, a już stanęła przed nowym wyzwaniem – by dokończyć budowę dachu, klub może być zmuszony przenieść się ponownie na stadion w Montjuic. Jak donosi Cadena SER, Blaugrana prowadzi rozmowy z władzami miasta, by zabezpieczyć tymczasową arenę na znaczną część sezonu 2027/28. Sytuacja jest napięta – niedopilnowanie formalności może narazić klub na spore straty finansowe.
Zaledwie kilka miesięcy temu FC Barcelona wróciła na zmodernizowane Spotify Camp Nou po ponad dwóch latach gry poza swoją słynną areną. Wydawało się, że klub na dobre zakończył stadionową tułaczkę, ale życie pisze inne scenariusze.
Kluczowy etap przebudowy stadionu, czyli instalacja nowego dachu, wciąż przed Barcą, a to oznacza kolejne komplikacje. Klub już teraz – zgodnie z informacjami Cadena SER – stara się zabezpieczyć tymczasowy dom na czas tej operacji. Wszystko po to, by uniknąć problemów z rozgrywaniem spotkań na początku sezonu 2027/28.
Władze Blaugrany prowadzą rozmowy z miejskim ratuszem na temat dłuższego najmu Estadi Olimpic Lluis Companys na Montjuic. Planem minimum jest gra na tym stadionie od czerwca 2027, zaraz po zakończeniu sezonu, przez okres 4–5 miesięcy, gdy ekipa budowlana zamontuje dach nad Camp Nou.
Bazowy terminarz i tempo prac mogą jednak ulec zmianie, bo po instalacji piłkarski gigant czeka jeszcze kontrola techniczna i zatwierdzenie szeregu pozwoleń. To wszystko sprawia, że o dokładną datę powrotu na Camp Nou trudno – klub zamierza mieć „haczyk bezpieczeństwa” i rezerwować Montjuic nawet do stycznia lub lutego 2028.
Opcje alternatywne prawie nie wchodzą w grę. Estadi Johan Cruyff mogłoby przyjąć Barcę na jeden czy dwa pojedynki, jak na starcie obecnego sezonu, lecz nie wytrzymałoby napiętego grafiku i wymogów La Liga oraz Ligi Mistrzów UEFA przez kilka miesięcy.
Dlatego formalności i porozumienie z miastem mają dla klubu kluczowe znaczenie. W razie opóźnień, Blaugrana ryzykowałaby poważnymi stratami w przychodach meczowych oraz chaosem organizacyjnym. Na dziś nie podpisano jeszcze żadnych wiążących dokumentów, ale zarząd zabiega o rezerwację aż do początku 2028 roku – by żaden z etapów przebudowy nie zastał zespołu bez stadionu i bez kibiców na trybunach.