Barcelona będzie żądać wyjaśnień po meczu z Atletico w Pucharze Króla
Wiceprezydent Barcelony Rafa Yuste nie kryje rozczarowania po zamieszaniu związanym z VAR podczas meczu z Atletico. Decyzje sędziowskie, a właściwie długie oczekiwanie na ich ogłoszenie, wywołały niemałe poruszenie w klubie z Katalonii. Yuste nie zamierza przejść nad sprawą do porządku dziennego i zapowiada, że Barcelona oficjalnie wystąpi o wyjaśnienia do władz rozgrywek.
Wiceprezydent Rafa Yuste, obecnie pełniący obowiązki prezydenta Barcelony po rezygnacji Joana Laporty, zdecydował się zabrać głos po głośnym zamieszaniu przy obsłudze systemu VAR podczas meczu z Atletico Madryt. Sprawa odbiła się szerokim echem nie tylko wśród kibiców katalońskiego zespołu, ale i w mediach hiszpańskich. Sytuacja wyraźnie podniosła temperaturę wokół klubu.
Yuste nie przebierał w słowach, określając całe zamieszanie „wstydem”. Jak stwierdził, „trzeba było czekać osiem minut na rozstrzygnięcie”, co jego zdaniem zepsuło całą dynamikę spotkania i zostawiło graczy oraz kibiców w konsternacji. Barcelona absolutnie nie zamierza zostawiać tej kwestii bez odpowiedzi i zamierza domagać się szczegółowych wyjaśnień – zarówno od sędziów, jak i władz ligi. „Nie może być tak, że musi minąć osiem minut, żebyśmy mogli zobaczyć, co się dzieje z akcją”, zaznaczył w rozmowie z dziennikarzami.
Barcelona – mimo porannego rozczarowania – nie zamierza spuszczać głów. Yuste przyznał, że „obudziliśmy się wkurzeni, ale z nadzieją i duchem wypełnienia stadionu w rewanżu oraz impulsu mentalnego drużyny”. Katalończycy chcą wykorzystać emocje po kontrowersji, aby jeszcze mocniej zaangażować się w walkę o awans: „Dlaczego mielibyśmy nie myśleć, że możemy odwrócić losy rywalizacji?”.
Jak informuje FCBarca.com, kataloński klub zamierza formalnie złożyć protest i zażądać szczegółowej analizy działań sędziów odpowiedzialnych za obsługę VAR przy feralnej sytuacji meczu z Atletico. Cała piłkarska Hiszpania wstrzymała oddech czekając, czy ta sprawa odbije się szerszym echem w lidze.