Arbeloa przeprasza Pereza po wpadce Realu z Osasuną
Trener Realu Madryt, Alvaro Arbeloa, po niespodziewanej porażce z Osasuną nie krył rozczarowania. Hiszpański szkoleniowiec miał natychmiast po meczu przekazać przeprosiny prezesowi klubu, Florentino Perezowi.
Seria zwycięstw Realu Madryt pod wodzą Alvaro Arbeloi zawisła na włosku po wyjazdowej, zaskakującej porażce 1:2 z Osasuną. Jak wynika z doniesień hiszpańskich mediów, atmosfera po ostatnim gwizdku daleka była od spokojnej – niezadowolenie sięgnęło najwyższych szczebli klubu.
Arbeloa po meczu miał sprawiać wrażenie mocno przybitego. Sytuację dodatkowo zaognił fakt, że strata punktów może sprawić, iż FC Barcelona ponownie wskoczy na szczyt ligowej tabeli. Trener otwarcie przyznał, że „zespół zaprezentował się bardzo słabo” oraz że w pełni bierze odpowiedzialność za błędy, które pogrzebały szanse Realu na korzystny wynik.
Kulisy rozmowy z Florentino Perezem
Florentino Perez, chociaż nie pojawił się podczas spotkania na El Sadar, był z wydarzeń w Pampelunie wyjątkowo niezadowolony. Według osób z bliskiego otoczenia prezesa, końcowy rezultat i styl gry wywołały „ekstremalną złość”. Natychmiast po meczu Perez miał wykonać serię telefonów do przedstawicieli klubowej delegacji obecnej na stadionie, by poznać szczegóły katastrofalnego występu.
Chociaż nie doszło bezpośrednio do rozmowy Arbeloi z Perezem, trener Realu zlecił pośrednią, ale stanowczą wiadomość: wyraził głębokie przeprosiny i samokrytykę za przebieg wydarzeń. Arbeloa nie ukrywał, że rotacja składem, wynikająca z przygotowań do nadchodzącego starcia z SL Benfica w Lidze Mistrzów UEFA, okazała się nietrafiona. Sam wymienił po meczu szereg własnych błędów – od złych decyzji w linii obrony, przez nietrafione zmiany, aż po złą organizację drużyny.
Szczególnie zwrócił uwagę na brak energii u piłkarzy po pierwszym, intensywnym kwadransie, gdy Real Madryt skutecznie zamknął Osasunę na własnej połowie. Potem jednak „paliwo” skończyło się zdecydowanie za szybko, a gospodarze bezlitośnie to wykorzystali.