Álvaro Arbeloa żegna się z Realem Madryt. Oficjalny komunikat trenera
Kibice Realu Madryt mogą już szykować się na zmiany. Álvaro Arbeloa oficjalnie ogłosił, że nie poprowadzi pierwszej drużyny w kolejnym sezonie. Po trudnej kampanii, w której „Królewscy” nie zdobyli żadnego trofeum, szkoleniowiec podsumował swoje miesiące pracy z zespołem przed niedzielnym meczem z Sevillą. Decyzja nie jest zaskoczeniem – od dawna spekulowano o jego odejściu oraz o możliwym przybyciu nowego trenera do stolicy Hiszpanii.
Jeszcze tylko dwa mecze dzielą Álvaro Arbeloę od pożegnania z ławką trenerską pierwszej drużyny Realu Madryt. Szkoleniowiec potwierdził swoją decyzję na konferencji prasowej poprzedzającej spotkanie z Sevillą.
Sezon dla „Królewskich” okazał się sporym rozczarowaniem. Real Madryt nie powiększył klubowej gabloty o żadne nowe trofeum, a frustracja narastała zarówno wśród kibiców, jak i wokół samej drużyny. Wpływ na ten stan rzeczy miały nie tylko liczne wpadki zawodników, lecz również ciągłe rotacje na ławce trenerskiej.
Pierwszą połowę rozgrywek prowadził zespół Xabi Alonso, jednak były trainer Bayeru Leverkusen pożegnał się ze stanowiskiem już w styczniu. Następnie stery przejął Álvaro Arbeloa, lecz zadanie opanowania sytuacji w szatni oraz na boisku okazało się zbyt trudne nawet dla niego. Ostatecznie Real został z niczym – bez zdobyczy zarówno w hiszpańskiej lidze, jak i w Europie.
Przed niedzielnym starciem z Sevillą Arbeloa powiedział w rozmowie z dziennikarzami:
Byłem trenerem Primera División RFEF i odchodzę jako trener LaLigi, po tym jak poprowadziłem drużynę w meczach Ligi Mistrzów. Dla mnie te cztery miesiące były wspaniałym doświadczeniem, okazją do nauki. Bycie przed wami wszystkimi to również cenna lekcja. Odchodzę z czystym sumieniem.
Odejście szkoleniowca nie jest wielkim zaskoczeniem – od kilku tygodni mediów rozgrzewały już plotki o tym, kto obejmie Real po byłym mistrzu świata z 2010 roku. Wszystkie znaki na niebie wskazują, że trudna misja odbudowy zespołu może trafić do José Mourinho.