Alaba walczy o nowy kontrakt z Realem Madryt
Zarówno doświadczenie, jak i pozycja w szatni nie chronią Davida Alaby przed niepewną przyszłością w Realu Madryt. Austriak, choć ostatnio częściej ogląda murawę z ławki, wciąż nie zamierza rozstawać się z klubem, do którego przywiązał się przez ostatnie lata.
David Alaba w Realu Madryt przeżywa wyjątkowo burzliwy okres. Według informacji Floriana Plettenberga, Austriak cały czas liczy na podpisanie nowej umowy z klubem, choć coraz więcej wskazuje, że przyszłość 33-latka na Santiago Bernabeu stoi pod znakiem zapytania.
Alaba uchodzi w drużynie za lidera, wokół którego młodsi zawodnicy czują respekt. Mimo to, jak ujawnia niemiecki dziennikarz, rozmowy na temat ewentualnego przedłużenia umowy po 2026 roku są coraz bardziej odległe. Realny scenariusz zakłada zatem odejście zawodnika za darmo po wygaśnięciu obecnego kontraktu.
Sytuacji nie ułatwiają częste urazy oraz rosnąca konkurencja w linii defensywy. Obrońca nie myśli jednak o zakończeniu kariery – wręcz przeciwnie. Otoczenie piłkarza sugeruje, że Alaba nie zamierza zawieszać butów na kołku i nadal czuje się gotowy do rywalizacji na najwyższym poziomie. W obecnym układzie sytuacji Austriak jest dopiero piąty w hierarchii środkowych obrońców u Xabiego Alonso. W kolejce wyżej stoją Dean Huijsen, Eder Militao, Antonio Rudiger oraz Raul Asencio.
Ciekawie jest przy tym, że kontuzje Huijsena i Rudigera dały Alabie okazję, by znów przypomnieć o swoim doświadczeniu i wpływie na boisku. Mimo tych szans nie zdołał na stałe wrócić do pierwszego składu.
Alaba swoją ambicję udowodnił także w reprezentacji Austrii, rozgrywając wszystkie mecze podczas wrześniowej i październikowej przerwy na kadrę. Mimo zaawansowanego wieku nie opuścił ani minuty.
Jednocześnie madrycki klub coraz odważniej rozważa sprowadzenie nowych nazwisk do środka obrony – na czele z Dayotem Upamecano i Ibrahimą Konate. Jeśli takie transfery faktycznie dojdą do skutku, pozycja Alaby w drużynie Królewskich może zostać jeszcze bardziej ograniczona, w konsekwencji utrudniając jakiekolwiek negocjacje w temacie nowego kontraktu.