Wisła Kraków odwróciła losy meczu z GKS Tychy. Kuziemka bohaterem
Spotkanie Wisły Kraków z GKS Tychy miało burzliwy początek. Goście zaskoczyli gospodarzy szybkim golem, lecz podopieczni Białej Gwiazdy odpowiedzieli błyskawicznie. Maciej Kuziemka dwukrotnie wpakował piłkę do siatki, a ostatecznie Wisła zwyciężyła 3:1 i utrzymała pozycję lidera Betclic I ligi. Czerwone kartki w końcówce tylko podgrzały atmosferę tego widowiska.
Wisła Kraków podeszła do meczu z GKS Tychy jako lider Betclic I ligi, mając za sobą imponującą rundę jesienną oraz determinację, by nie komplikować sobie drogi do PKO Ekstraklasy. Rywale z Tychów, prowadzeni przez Łukasza Piszczka, rozpoczęli wiosnę z nadzieją na ucieczkę ze strefy spadkowej.
Początek potyczki należał do Wisły – gospodarze szybko przeszli do ataku, ale brakowało im skuteczności. Najpierw James Igbekeme został powstrzymany przez defensora po płaskim dośrodkowaniu, a chwilę później Maciej Kuziemka niecelnie uderzył z dystansu.
Niespodziewanie to jednak GKS otworzył wynik. W 18. minucie Bartłomiej Barański wykorzystał prezent od Wisły, która pogubiła się przy rozgrywaniu piłki, i precyzyjnym strzałem pokonał Patryka Letkiewicza. Sytuację sprowokowała strata Marca Carbo tuż przed własnym polem karnym.
Goście nie nacieszyli się przewagą zbyt długo. Biała Gwiazda ruszyła do odrabiania strat, co szybko przyniosło efekty. Już dziesięć minut po stracie gola Maciej Kuziemka wykończył atak zapoczątkowany przez Angela Rodado i Frederico Duarte – głową doprowadził do remisu.
Zanim kibice zdążyli się uspokoić, Wisła wyprowadziła kolejny cios. Zaledwie dwie minuty później po odbiorze Igbekeme i podaniu Duarte, Kuziemka ponownie wpakował futbolówkę do bramki. Do przerwy gospodarze kontrolowali przebieg meczu, prowadząc 2:1.
Po przerwie Wisła nie zamierzała oddać przewagi. Marc Carbo próbował podwyższyć wynik uderzeniem z dystansu, jednak tym razem golkiper GKS stanął na wysokości zadania. Nadzieje gości wygasły jednak w 72. minucie – Wiktor Biedrzycki wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego Juliusza Ertlthalera, ustalając wynik na 3:1, a przy okazji asystując swojemu byłemu zespołowi.
Sytuację na boisku krótko potem zaostrzyła czerwona kartka dla Szymona Kawali. Pomocnik Wisły wyleciał z boiska za ostry faul zaledwie 64 sekundy po wejściu na murawę. Jednak chwilę później GKS również stracił zawodnika – Luis Silva obejrzał drugą żółtą kartkę w doliczonym czasie gry - za próbę wymuszenia rzutu karnego.
Wisła Kraków – GKS Tychy 3:1 (2:1)
0:1 Bartłomiej Barański 18
1:1 Maciej Kuziemka 28
2:1 Maciej Kuziemka 30
3:1 Wiktor Biedrzycki 72
Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore