Waldemar Fornalik po zwycięstwie Ruchu. "Nie może być tak"
„Powiedziałem zawodnikom, że nie może być tak, iż gramy jedną połowę tak, jak sobie zakładamy, a w drugiej wyglądamy zupełnie inaczej” – zadeklarował bez ogródek Waldemar Fornalik. Ruch Chorzów odniósł piąte zwycięstwo w rozgrywkach Betclic 1. Ligi, choć ten triumf nie przysłonił problemów ujawnionych w spotkaniu z GKS-em Tychy.
Ruch pokonał GKS Tychy 2:1, ale euforia nie zagościła długo w Chorzowie. Mimo wygranej, trener Waldemar Fornalik jasno dał do zrozumienia, że przed zespołem jeszcze sporo pracy. Po udanej pierwszej połowie, w której Niebiescy dominowali, druga część okazała się dla ich sympatyków prawdziwą próbą nerwów. Klubowy spiker nie owijał w bawełnę, przyznając po ostatnim gwizdku, że trzy punkty zostały wyszarpane. Gospodarze w końcówce byli już myślami przy obronie zaliczki, a nie przy ataku na bramkę gości.
Trener Fornalik nie ukrywał, że taki schemat nie powinien się powtarzać. Stwierdził, że "nie może być tak, iż gramy jedną połowę tak, jak sobie zakładamy, a w drugiej wyglądamy zupełnie inaczej. Do 60. minuty wszystko funkcjonowało dobrze, ale po stracie bramki po naszym ewidentnym błędzie, zaczęły się problemy. Praktycznie nie wróciliśmy już do gry. A do tego momentu powinniśmy byli ten mecz zamknąć i nie denerwować się w końcówce".
Szkoleniowiec nie bał się też tematów kadrowych. Przyznał, że w tym momencie "ławka rezerwowych nie jest zbyt długa" i nawet zmiany nie dodały zespołowi energii. Były selekcjoner reprezentacji Polski przypomniał jednak, że rezerwowi mogą być kluczem do odmiany losów meczu, na co liczy w kolejnych występach.