GKS Tychy bez zwycięstwa od dziesięciu meczów. Trener Skowronek liczy na przełom – StolicaSportu.pl

GKS Tychy w kryzysie. Skowronek: Potrzebujemy tylko jednego bodźca

ZGRUPOWANIE W WARCE  FOOTBALL CAMP IN WARKA SPARING  FRIENDLY MATCH LEGIA WARSZAWA - STAL MIELEC ARTUR SKOWRONEK
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Maciek
1 listopada 2025 12:32
2 minuty czytania

GKS Tychy utknął w beznadziejnym kryzysie – zespół nie potrafi wygrać od dziesięciu meczów, licząc także Puchar Polski. Choć piątkowa porażka była 9. w sezonie, trener Artur Skowronek przekonuje, że drużyna potrzebuje jedynie przełomowego momentu, by odzyskać pewność siebie.

GKS nie może wydostać się z kryzysu. Fatalna seria trwa już dziesięć kolejnych spotkań – licząc zarówno ligę, jak i STS Puchar Polski, tyszanie nie potrafią zgarnąć kompletu punktów. Co ciekawe, mimo dziewiątej porażki w tym sezonie Betclic I ligi, szkoleniowiec zespołu, Artur Skowronek, nie traci przekonania do swojej pracy.

Piątkowy mecz z Ruchem Chorzów na stadionie w Chorzowie przez długie minuty kompletnie nie układał się po myśli zielono-czarno-czerwonych. Trener dobitnie przyznał po meczu, że „w pierwszej połowie zespół zagrał bardzo słabo”, narzekając na brak realizacji założeń i ogromne kłopoty z pressingiem. Dopiero po pół godzinie goście mieli wreszcie „złapać rytm”, co przełożyło się na lepszą grę z piłką i kreowanie akcji.

Kluczowa miała być także przerwa – jak tłumaczył Skowronek, wtedy zespół dostał konkretne wskazówki, dzięki którym w drugiej części spotkania prezentował się już znacznie lepiej. „Ostatnie 30 minut to był GKS, którego chcemy oglądać”, podkreślał trener, zauważając, że przy lepszej skuteczności remis nie byłby krzywdzący dla jego ekipy.

Trener przyznał, że widowisko w wykonaniu GKS-u przypominało sinusoidę – raz tyszanie walczyli skutecznie, innym razem zupełnie odpuszczali boiskowe zadania. „Musimy nauczyć się grać pełne 95 minut z takim samym głodem zwycięstwa”, apelował Skowronek, widząc jednak światełko w tunelu. Zwrócił uwagę, że w sztabie są młodzi, ambitni ludzie gotowi wyprowadzić drużynę na prostą. „Potrzebujemy tylko jednego zwycięstwa, by się rozpędzić” – powtarzał z przekonaniem.

Najbliższą okazją na przełamanie złej passy będzie mecz przed własną publicznością z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Tyszanie podejmą rywala 9 listopada, o godzinie 17:00, mając świadomość, że presja z każdą kolejką tylko rośnie.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie