Łukasz Piszczek nie odpuszcza – wskazał, co musi zmienić GKS Tychy – StolicaSportu.pl

Łukasz Piszczek nie odpuszcza – wskazał, co musi zmienić GKS Tychy

Łukasz Piszczek
Domyślna grafika
Eryk
6 grudnia 2025 18:40
3 minuty czytania

Remis z Polonią Warszawa to dla GKS Tychy ledwie światełko w tunelu po serii porażek – ale Łukasz Piszczek nie zamierza spuszczać głowy. Szkoleniowiec tyskiego klubu podczas pomeczowej konferencji jasno powiedział, co jego zespół musi poprawić, by znów zacząć wygrywać. "To jest klucz, żeby bronić dalej od bramki" – przyznał, wyliczając konkretne elementy, nad którymi zamierza pracować w trakcie zimowej przerwy. Tyszanie czekają na wygraną od sierpnia, a trener sugeruje, że nowa strategia defensywna może odmienić drużynę.

GKS Tychy po trudnym okresie w Betclic 1. Lidze wreszcie przełamał fatalną passę – choć nie w sposób, o jakim marzyli kibice. Bez zwycięstwa od sierpnia, zespół wywalczył w piątkowy wieczór remis z Polonią Warszawa 1:1, przerywając serię pięciu porażek z rzędu. Szkoleniowiec Trójkolorowych, Łukasz Piszczek, nie krył jednak, że pozostaje pewien niedosyt.

Podsumowując spotkanie, trener przyznał, że jego drużyna miała więcej do ugrania. Zarazem docenił, że po nerwowym starcie piłkarze zaczęli grać swoje, agresywnie podchodzili do rywala i często przejmowali futbolówkę wysoko na połowie przeciwnika. To właśnie wtedy pojawiły się okazje bramkowe – dwie niemal pod rząd, gdy napastnicy GKS-u stanęli oko w oko z bramkarzem Polonii. Niestety, żadna nie zakończyła się golem.

Piszczek szczególnie chwalił organizację zespołu w fazie odbioru na połowie rywala. To podejście pozwoliło tyszanom wyprowadzić akcję, po której padła jedyna bramka dla gospodarzy. „Byłem zadowolony przede wszystkim z naszej organizacji po stracie na połowie przeciwnika i z tego, że po odbiorze od razu szukaliśmy gry do przodu” – zaznaczył szkoleniowiec.

Tak czy inaczej, trener nie zamierza spocząć na laurach. GKS Tychy przez cały sezon tracił najwięcej goli spośród wszystkich pierwszoligowych drużyn. Tu właśnie widzi pole do poprawy. Podkreślał, że kluczowym elementem będzie przesunięcie linii obrony wyżej, by skuteczniej odcinać ataki rywali i nie dopuszczać ich łatwo pod własne pole karne.

Było widać, że w ostatnim momencie potrafimy zamknąć piłkę wyżej, nie dopuszczając przeciwnika pod nasze pole karne. To jest klucz, żeby bronić dalej od bramki. W różnych systemach będziemy pracować nad tym, by jak najczęściej zamykać przeciwnika w rozegraniu i nie dawać się ogrywać na bokach. Jak w Legnicy – tam przegraliśmy przez proste błędy. Dziś było pod tym względem dużo lepiej.

Mimo niewielkiego przełamania, presja wciąż rośnie. Tyszanie czekają więc teraz na zimę, by wykorzystać czas na poprawę kluczowych fragmentów gry i przygotować się do wiosennej części sezonu. W lutym ich rywalem będzie Wisła Kraków. Zapytany o szanse reprezentacji Polski podczas mistrzostw świata w przypadku awansu z barażów, Piszczek nie chciał wybiegać myślami aż tak daleko. Stwierdził krótko: „Najpierw przejdźmy baraże. Dopiero wtedy będziemy mogli mówić o kolejnych etapach”.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie