Kuziemka studzi emocje. Piłkarz Wisły Kraków celuje w spokój
– Naprawdę niewiele się zmieniło – przekonuje Maciej Kuziemka, choć dla wielu jest jednym z objawień Betclic 1. Ligi. 19-latek Wisły Kraków nie daje się ponieść emocjom i skupia się na swojej pracy, mimo że coraz częściej pojawia się w mediach. Kontrakt do 2027 roku? Zawodnik studzi wszelkie spekulacje.
Maciej Kuziemka – niespełna dwudziestoletni pomocnik Wisły Kraków – ostatnie miesiące spędził na cichym, niepozornym progresie. Choć liczby (cztery bramki i osiem asyst w 22 meczach obecnego sezonu) już dawno wybiły go ponad ligową przeciętność, sam piłkarz zachowuje wyjątkowy spokój. Słowa, które padły w rozmowie z Bartoszem Karczem z Gazety Krakowskiej, brzmią aż zaskakująco zwyczajnie.
Odkąd w październiku ubiegłego roku dostał szansę w pierwszym zespole Wisły Kraków, nie zmienił codzienności. — Jeśli chodzi o moje przygotowanie, życie codzienne czy podejście do gry w Wiśle i do piłki nożnej, tak naprawdę niewiele się zmieniło. Bardzo się cieszę, że praca, którą wykonywałem sumiennie przez długi czas, przyniosła efekty — przyznał pomocnik.
Rozpoznawalność i medialny szum nie uderzyły mu do głowy. Wręcz przeciwnie: — Jestem dziś w miejscu, które jeszcze jakiś czas temu było moim celem. Zmieniło się to, że częściej widzę swoje nazwisko, ale poza tym wciąż jestem tym samym człowiekiem i robię te same rzeczy — podkreślił Kuziemka.
Nie brak ostatnio spekulacji o jego możliwej przyszłości, lecz akurat ten wątek 19-latek ucina z charakterystyczną powściągliwością: — Nowa umowa? Nie zajmuję się tym. Kontrakt jest ważny do 2027 roku. Skupiam się na grze — zakończył temat.